Reklama

Kamil nie żyje. 18-latek porażony prądem na stacji w Laskowicach zmarł w szpitalu

11/04/2019 10:24

Kamil uległ wypadkowi 23 lutego. Wieczorem z grupą znajomych spędzał czas na laskowickim dworcu. W trakcie żartów Kamil wspiął się na peronową bramkę trakcyjną

Kamil stracił równowagę, gdy przechodził na drugą stronę torowiska. Złapał przewody wysokiego napięcia, żeby zapobiec upadkowi, niestety rażony prądem spadł na ziemię z prawie 5 m wysokości. O wypadku informowaliśmy na naszej stronie więcej przeczytasz tutaj.

18-latek został mocno poparzony i doznał poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych. W ciężkim stanie został przewieziony do Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Biegańskiego w Grudziądzu.

Niestety młody chłopak zmarł w szpitalu 7 kwietnia (niedziela). Rodzina zaplanowała pogrzeb na sobotę 13 kwietnia w Laskowicach. Nie znamy jeszcze godziny mszy pogrzebowej.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-11 10:53:38

    Skąd macie te informacje?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-11 12:20:14

    [*] [*] [*] [*] jak umiera tak młoda osoba, to zawsze jakoś tak smutniej; na pogrzebie będą tłumy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-04-13 17:30:35

    Nie żałuje go wcale. Za głupotę się placi. Nawet życiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama