Reklama

Zginął na oczach narzeczonej Julii. Był młodym, ale bardzo odpowiedzialnym i opiekuńczym tatą

17/10/2019 07:00

W poniedziałek w wypadku drogowym w Dolnym Młynie zginął 19-letni Filip. - To była moja pierwsza miłość, którą Bóg mi zabrał

Smutek, żal i tęsknota… takie emocje po poniedziałkowej tragedii w Dolnym Młynie towarzyszyły wielu osobom, które znały Filipa i Julię. To para narzeczonych, która w poniedziałek jechała pozałatwiać ostatnie formalności w związku ze zbliżającym się dużymi krokami ślubem. W ten weekend mieli sobie powiedzieć sakramentalne “tak”.

Ciężarówka uderzyła w drzewo

Około godz. 11 jechali drogą z Plewna do Gawrońca. W Dolnym Młynie mijający ich ciężarowym dafem 52-letni mieszkaniec Bydgoszczy, prawym bokiem pojazdu uderzył w drzewo. - Części z uszkodzonej skrzyni ładunkowej spadły na osobówkę, a wbijając się przez jej przednią szybę spowodowały obrażenia ciała kierowcy - relacjonuje podkom. Joanna Tarkowska, oficer prasowy KPP w Świeciu. - W wyniku zdarzenia śmierć poniósł 19-letni mieszkaniec powiatu żnińskiego - dodaje. Pozostałym podróżującym nic poważnego się nie stało.

Reklama

Więcej na temat wypadku pisaliśmy tutaj: Wypadek w Dolnym Młynie

Czytaj też: Motocykliści pożegnali tragicznie zmarłego Filipa. W barwnym korowodzie przejechali do Łabiszyna [ZDJĘCIA] [WIDEO]

Czy coś się zmieni na feralnej drodze?

W samochodzie jechała z nim 19-letnia narzeczona i ich 7-miesięczna córka. Policjanci po oględzinach miejsca zdarzenia i zabezpieczeniu śladów będą wyjaśniać przyczyny i okoliczności wypadku. Jak zwykle po śmiertelnym zdarzeniu na drodze w ciągu tygodnia pojawi się komisja, która ocenia co było prawdopodobną przyczyną zdarzenia i czy infrastruktura drogowa nie zagraża bezpieczeństwu uczestników ruchu. - Zawsze taka komisja jest zakończona jakimiś wnioskami - wyjaśnia Adam Meller, kierownik Powiatowego Zarządu Dróg w Świeciu. - Jeśli będą jakieś zalecenia od razu je wykonamy, ale na razie powstrzymam się od oceny czy dane miejsce jest bezpieczne dla kierowców czy nie. Poprzedni wypadek śmiertelny w Dolnym Młynie miał miejsce w tych okolicach rok temu, ale wtedy kierowca pędził z prędkością około 200 km na godz - dodaje (o wypadku w Dolnym Młynie z 2018 roku informowaliśmy na naszych stronach).

Reklama

Uśmiechnięty i chętny do pomocy

Filip był zawsze uśmiechnięty i chętny do pomocy młodym człowiekiem. - Kiedy zaszłam w ciążę on opiekował się mną - opowiada Julia Dembińska, narzeczona. - Był ze mną w najtrudniejszych chwilach. Kiedy byłam wycieńczona po porodzie to on zmieniał pieluchy i kąpał Liliankę. Kiedy Lilka płakała to on w nocy wstawał, on o nas dbał. Poznaliśmy się w szkole i od razu się sobie spodobaliśmy. Filip kochał jeździć motorem. To była jego pasje i życie. Nie przeszkadzał mu nawet deszcz. Kiedy poznał mnie i urodziła się Lilka potrafił zmienić dwa kółka na wózek. Mimo młodego wieku szybko dorośliśmy. Mieliśmy wziąć ślub w ten weekend.

Całe wakacje pracował na ślub

- Całe wakacje pracował, żeby zarobić na ślub. Nie mogłam się doczekać, aż będę jego żoną. Filipa nie dało się nie kochać. Był uroczym, uśmiechniętym człowiekiem. Zawsze powtarzał, że jesteśmy jego dziewczynami i nigdy nas nie zostawi. Nawet podczas wypadku, kiedy jechaliśmy razem oddał swoje życie, żeby nas ratować. To była moja pierwsza miłość, którą Bóg mi zabrał. Bardzo go kocham i na zawsze zostanie w moim sercu - dodaje.

Reklama

Pogrzeb w piątek

Pogrzeb Filipa odbędzie się 18 października, w piątek, o godzinie 14.00 w kościele w Łabiszynie. Jego przyjaciele proszą wszystkich motocyklistów i wszystkie motocyklistki o przyjazd na uroczystości.

„Proszę Was odprowadźmy go tak, jak na to zasłużył! Zróbmy to tak, żeby nas usłyszał”. Zbiórka odbywa się pod bydgoskim Tesco na ulicy Toruńskiej o godz. 13.00

Aplikacja nswiecie.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kierowca - niezalogowany 2019-10-17 08:50:52

    Widać oszczędność na drogach powiatu świeckiego. Zamiast usunąć już stare,chore, wystające na jezdnie drzew i zasadzić nowe to do tragedii nie doszło.Już nie mówię o drogach.Jak się z Biechów-ka wyjeżdża na drogę z Drzycimia do Świecia to nic nie widać iż drzewa zasłaniają widoczność czy coś jedzie z strony Drzycimia.Drzewa zasłaniają widoczność i nie widać.Musi dość do tragedii żeby urzędnicy powiatu świeckiego się obudził za biurka?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-10-17 11:00:04

    Bardzo współczuję rodzinie że taka tragedię przeszli

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Świeciak - niezalogowany 2019-10-17 11:56:11

    POLSKA PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TE ZDARZENIE > A DOKLADNIE POLSKIE ZARZĄDY DRÓG brak skutecznośći rozmowy z rządem w sprawie wycinki drzew na skraju dróg ( niechęć i Lenistwo kolesi Za biurkiem w POwiatowych zarządach dróg) . DRZEWA SĄ SKRAJU DROGI > BRAK BEZPIECZEŃSTWA PANOWIE DO ROBOTY!!!! BO BEda na stepne Kłopty i tragednie . każdego może to spotkać . Głęboko w Dupie Mam Te drzewa >>> CZAS JE Wszystkie Usunąć Z POLSKICH DRÓG.. Czas zmienić te prawo. KONDOLENCJE DLA RODZINY .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama