Reklama

Impreza mimo pandemii w pubie w Świeciu. Nalot policji i sanepidu nie zniechęcił właściciela

- W sobotę, 30 stycznia wynająłem salę. Jeden z klientów zorganizował tam 40. urodziny. W środku bawiło się około 30 osób - opowiada Dariusz Dończyk, właściciel Pixel House w Świeciu. Imprezę przerwała policja i sanepid.

- Około godz. 23 przed budynkiem pojawili się pracownicy sanepidu, policjanci i strażnicy miejscy - mówi przedsiębiorca. - Nie zamierzałem ich wpuszczać, bo to była impreza zamknięta. Dopiero, jak przyjechali strażacy ze sprzętem burzącym, zmieniłem zdanie. Nie chciałem, żeby wyważali drzwi za około 3 tys. zł - dodaje.

Funkcjonariusze i przedstawiciele sanepidu weszli do środka. Mundurowi wylegitymowali uczestników. - Policjanci potraktowali nas jak terrorystów, obstawili łazienki i wyłączyli prąd - opowiada Dariusz Dończyk. - Doszło do spięcia. Włączył się alarm. Siadł sprzęt grający, wyłączyły się kamery. To drogie urządzenia - dodaje.

Reklama

Właściciel Pixel House zaproponował gościom, że mogą na czas kontroli przenieść się do pokojów na piętrze. Większość z nich skorzystała z propozycji. - Otrzymałam nakaz zamknięcia klubu w trybie natychmiastowym - mówi Dończyk. - Nie zamierzam się jednak stosować do tego nakazu, bo jest bezprawny i łamie konstytucję. Jestem w stałym kontakcie z prawnikami z Gdańska zrzeszonych w organizacji Stolik Wolności. Doradzają pro publico bono przedsiębiorcom takim jak ja. Jeśli moja sprawa trafi do sądu, jestem pewny, że wygram - dodaje.

Kontrola zakończyła się około godz. 1. Wówczas goście wrócili do pubu i kontynuowali zabawę. W międzyczasie w mieście rozeszła się informacja o imprezie i zaczęli się schodzić ludzie z zewnątrz. - Solenizant poszedł wszystkim chętnym na rękę i wpuszczał ludzi z ulicy do środka - opowiada Dońzcyk. - W sumie po wizycie policji na imprezie bawiło się już około 60 osób - dodaje.

Reklama

- Mogę tylko potwierdzić, że przeprowadziliśmy taką interwencję i zabezpieczaliśmy kontrolę sanepidu - mówi sierż. szt. Damian Ejankowski, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Świeciu. - Materiały zostały przekazane do prokuratury, która zdecyduje o dalszym losie sprawy - dodaje.

Dariusz Dończyk nie zamierza się poddać i w najbliższą sobotę organizuje kolejną imprezę z muzyką elektroniczną.

Fot. Arch. Pixel House

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2021-02-02 18:26:24

    Urodziny bardzo udane.. A atrakcje megaaaa... Dzięki za imprezę...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • fafik - niezalogowany 2021-02-02 19:49:14

    i tak trzymać.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Antoni - niezalogowany 2021-02-02 18:43:10

    Dwa miesiące temu właściciel wraz z bratem poszukiwali osocza ozdrowieńców żeby wyleczyć tatusia chorującego na covid a teraz robi imprezy i naraża innych. To hipokryzja, zachowanie nieodpowiedzialne i pozbawione rozumu. Wstyd. Powinien ponieść za swoje zachowanie bardzo wysoką karę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama