Reklama

Urzędnicy nie tylko kradli pieniądze, ale też podrabiali dokumenty. Burmistrz dementuje plotki

W procederze brała udział grupa osób. Urzędnicy podrabiali dokumenty, żeby przełożeni się nie zorientowali - Dokumentacja była bardzo starannie prowadzona - mówi burmistrz

W środę pierwszy raz pisaliśmy o tym, że pieniądze z kasy Urzędu Miejskiego w Świeciu były wyprowadzane kilka lat. Chodziło o wpłaty na podatek od nieruchomości. Z 18-osobowego wydziału finansowego w kradzież zaangażowanych było kilka osób. - Podejrzewane są dwie, możliwe, że trzy osoby - uściśla burmistrz Krzysztof Kułakowski. - Wszyscy to doświadczeni, wieloletni pracownicy urzędu. Będę dementował plotki, że pracownicy robili sobie przelewy. Takiego czegoś nie było. Te pieniądze ginęły w kasie - dodaje. Na razie mówi się o kilkuset tysiącach złotych

Mieszkańcy domagają się, żeby konsekwencje poniósł przełożony, który kontrolował pracę urzędników. Trudno jest zrozumieć dlaczego sprawa nie wyszła na jaw wcześniej. Tym bardziej, że w księgowości to co opisane jest w dokumentach musi pokrywać się z sumą pieniędzy w kasie. - Jeśli zaangażowane były przynajmniej dwie osoby to można zrobić zmiany i w kasie i w dokumentach, żeby się zgadzało - wyjaśnia mechanizm burmistrz. - My to traktujemy jako zmowę pracowników. Mechanizm jest trudny. Mamy raporty dzienne kasowe, kwartalne, roczne. Wszystko w dokumentach się zgadzało, z tego wynika, że było to bardzo starannie robione. Myślę, że dla skarbnika nie było to do wykrycia, chyba, że stałby nad takimi pracownikami - dodaje. 

Reklama

W środę przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Świeciu złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na przywłaszczeniu środków publicznych i fałszowaniu dokumentów. - By określić zakres i skalę procederu sprawdzamy dokumenty na kilka lat wstecz - mówi Kułakowski. - Do sprawdzenia są tysiące kont i transakcje sprzed kilku lat. Dlatego nie jesteśmy w stanie oszacować nawet ile nam to zajmie czasu. Nie ma systemu, który jednym kliknięciem nam to pokaże. Przez najbliższe tygodnie jeden z pracowników zajmie się tylko tym i będzie weryfikował - podkreśla burmistrz. Nieoficjalnie mówi się, że przywłaszczona kwota to minimum pół miliona zł. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pa tola - niezalogowany 2021-04-09 19:33:35

    jeszcze im malo bylo kasy za nic nierobienie ,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PanKracy - niezalogowany 2021-04-09 20:56:07

    Burmistrz i jego zastępca do dymisji. Tam ręka rękę myje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Gusia - niezalogowany 2021-04-10 14:52:21

    A to dlaczego Burmistrz?Przecież to On poinformował o zdarzeniu jesli juz ktoś ma ponieść karę ti pani Skarbnik to ona trzyma piecze nad finansami a nie Burmistrz

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama