Reklama

Pożar w Jeżewie pozbawił cztery osoby dachu nad głową. Wiemy, gdzie znaleźli schronienie

Inspektor nadzoru wydał zakaz użytkowania czterech mieszkań, w których przebywało pięć osób. Spółdzielnia już planuje remont

W poniedziałek (6 stycznia) około godz. 14.56 strażacy dostali informację o pożarze w budynku wielorodzinnym przy ulicy Głównej w Jeżewie. W lokalu mieści się restauracja Wrzos, a od Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska mieszkania wynajmują tam cztery osoby. W chwili pożaru w mieszkaniach przebywało pięć osób, które same opuściły budynek jeszcze przed przybyciem straży. 

W jednym z lokali na piętrze pękła rura odprowadzająca spaliny z pieca kaflowego. Ogień przeniósł się na konstrukcję budynku i zaczęła się palić krokiew. Pierwsza na miejsce dotarła Ochotnicza Straż Pożarna z Jeżewa, która ugasiła płomienie, ale trzeba było jeszcze rozebrać elementy konstrukcji dachu, żeby dotrzeć do tlących się elementów.

Reklama

W tym czasie sąsiedzi i wójt wynieśli meble z mieszkania kobiety na parterze oraz zabezpieczyli mienie foliami, przed zalaniem. Jedna z mieszkanek, w trakcie akcji gorzej się poczuła i miała problemy z oddychaniem. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Ratownicy udzielili jej pomocy i uznali, że nie wymaga hospitalizacji.

Ostatecznie straty po pożarze oszacowano na 20 tys. zł. W najgorszym stanie jest mieszkanie w którym wybuchł pożar. Tam uszkodzony jest dach. 

Wszyscy ewakuowani mieszkańcy znaleźli schronienie u rodzin. - Czekamy na decyzję inspektora nadzoru budowlanego  - mówi Andrzej Malinowski, prezes GS w Jeżewie. - Planujemy remontować budynek, ale najpierw musimy poczekać na dokładne wytyczne - dodaje. 

Reklama

Gmina zapowiada, że jeśli będzie konieczność są w stanie zapewnić najbardziej poszkodowanemu mężczyźnie lokal zastępczy w Ciemnikach. Na razie jednak nikt nie zgłaszał takiej potrzeby.




 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-01-09 16:05:07

    To ruina była,zero remontów od kilkunastu lat.Nie ma się co dziwić,ale czynsz jak w "normalnym" mieszkaniu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Z rodziny - niezalogowany 2020-01-09 19:47:37

    Witam wójt gminy powinien powiedzieć prawdę że ten pan chodził i go pytał o mieszkanie około 6 miesięcy blakal się po rodzinie i nie tylko wójt tylko obiecał a jak już dostał to ruinę widziałem sam a nieprawda jest ze niebyl zapytać o mieszkanie zastępcze kłamią wójt kazał mu przyjść za dwa dni po spaleniu tragedia przykład wójt Warlubia zadecydował wyremontować dzierżawę i już prawie mieszkańcy wrócili do mieszkań

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-01-09 19:48:20

    Jakas parodia chlop nie ma gdzie mieszkac a wojt takie brednie pisze w artykule! Wstyd panie wojcie!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama