Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kochani co tu duzo mowic dyrektorki przemadrzale co to nie one poza tym aby ktoras spotkac to trzeba z zusu kontrole im do domu wyslac bo ciagle nikogo niema przedszkole co z tego ze fajne ale zle nawyki i daleko do normalnosci zaczadzenie wychodzace dzieci same ? no coz western moze warto zamontowac kamerki brzeczyk na drzwiach itp ? zamknac i otworzyc na nowo z inna obsada....
I po co ten krzyk! Jak chodziłem do przedszkola to panie zamiast kompotu z truskawek dawały nam winko, spaliśmy 4 godziny i panie mogły spokojnie w pokera grać, na placu zabaw mieliśmy młotki i gwoździe i wbijaliśmy w ławki do których byliśmy przywiązani, a panie spokojnie siedziały 2 godzinki w Perełce, dziś mała dziadzia wyszła po fajki i zaraz wina personelu.
Przedszkole przeładowane maluszkami, za mało opiekunek, a te które tam pracują są przeciążone. Bezpieczeństwo dzieci ponad wszystko!! Ale przy takiej organizacji ...to sie raczej nie uda
Bosz, ile jadu i zgryzoty. Superznawcy z kazdej strony. Takie historie sie zdarzaja. Wszedzie. Moje dziecko chodzi do tego przedszkola i kolejne tez bedzie. Zawiodla rutyna i uspiona czujnosc. Na szczescie nic sie nie stalo dziecku. Wierze, ze Panie wyciagna konsekwencje i ogrodek zostanie zabezpieczony. Żal mi Pan dyrektorek i opiekunek, ze doszlo do takiej sytuacji i ze splynela na nie fala krytyki. Zal mi dziecka o ile w ogole rozumialo co sie dzieje. Jest to lekcja dla wszystkich placowek niestety kosztem tego jednego.
W tym ogródku nie było zamka Ale też nie każdy rodzic pamięta żeby zamknąć za sobą. Zemscily się te niedociagniecia w zabezpieczeniu a nie wina nauczyciela który jest tylko człowiekiem. Bierze pod swoją odpowiedzialność nie swoje dzieci i na pewno robi wszystko żeby były bezpieczne. Wina jest ale dyrekcji która bagatelizuje sygnały. Jako rodzic widzę że grupy są przepełnione za mało personelu az strach pomyśleć co mogło się stać. Wiadro zimnej wody na głowę dyrekcji !!
Ech ...moje dziecko chodzi do tego przedszkola ...to jest kolejna sytuacja ....Zachowanie Pań prowadzących przedszkole jest naganne ...nas jako rodziców nie poinformowano o zaistniałej sytuacji...dowiaduję się od osób trzecich co się dzieje w przedszkolu naszego dziecka ...przez kilka dni nie zauwazylam zmian w spodobie odbierania dziecka ...sposobie zabezpieczenia drzwi ...mam nadzieję, że Panie się otrzasna i odbędzie się zebranie aby poinformować wszystki rodziców o zaistnialej sytuacji oraz jakie zostana wprowadzone zmiany ...karygodne zachowanie...a życie dziecka zostało narazon
Kiedy są zapisy do tego przedszkola ??? Tak odpowiedniego przedszkola nigdzie nie znajdę ?? oddam wszystkie pieniądze ??? mogą reklama prywatnej placówki Brawo Wy !!Brawo opiekunki ???
"Karma wraca"...."przedszkole" tylko z nazwy...budowane na pozorach i uśmiechach kierowanych do portfela rodziców....
Najdroższe przedszkole w Świeciu, a niestety ciągle negatywne sygnały. Czas na zmiany. Apeluję do Pań dyrektorek, aby zastanowić się nad działaniem przedszkola i wyciągnąć wnioski z powstałych sytuacji, bo nie widać skruchy tylko puste słowa bez pokrycia. Mam nadzieję, że nie dojdzie tam do tragedii...
Chodzą!
Jak nie zatrucie czadem to samowolne bez odpowiedniego nadzoru opuszczenie przedszkola przez małe dziecko, no cóż tylko zapisywać dzieci do tego przedszkola. Lwiatko nic dodać nic ująć.
Pewnie że chodzą na plac zabaw przy ul. Ogrodowej, sam widzialem tam swoje dziecko przejeżdżając obok. Mówię o przedszkolu Lwiatko.
To muszą być bardzo zdolne...bo ławki są ustawione wokół sprzętu z którego korzystają dzieci ???
Widziala Pani i nie zwrocila uwagi ani nigdzie nie zgłosiła? Teraz najlepiej się wymądrzać! Może przyczyniłaby się Pani do wyeliminowania nieodpowiedzialnego zachowania i opisywanej sytuacji by nie było ?
Chyba myli pani Przedszkola bo z tego nie chodzą na spacery a tym bardziej na plac zabaw przy ul. Ogrodowej
Dobrze ze dziecku nic sie nie stalo.Opiekunowie powinni poniesc konsekwencje swojej nieodpowiedzialnosci
To była kwestia czasu. Widuję dzieci z tego przedszkola na placu zabaw przy ul. Ogrodowej. Dzieci się bawią, a przedszkolanki siedą na ławce odwrócone do dzieci plecami. Nie raz widziałam, jak dzieci o mały włos nie wyszły same z tego placu.
Kochani co tu duzo mowic dyrektorki przemadrzale co to nie one poza tym aby ktoras spotkac to trzeba z zusu kontrole im do domu wyslac bo ciagle nikogo niema przedszkole co z tego ze fajne ale zle nawyki i daleko do normalnosci zaczadzenie wychodzace dzieci same ? no coz western moze warto zamontowac kamerki brzeczyk na drzwiach itp ? zamknac i otworzyc na nowo z inna obsada....
I po co ten krzyk! Jak chodziłem do przedszkola to panie zamiast kompotu z truskawek dawały nam winko, spaliśmy 4 godziny i panie mogły spokojnie w pokera grać, na placu zabaw mieliśmy młotki i gwoździe i wbijaliśmy w ławki do których byliśmy przywiązani, a panie spokojnie siedziały 2 godzinki w Perełce, dziś mała dziadzia wyszła po fajki i zaraz wina personelu.
Przedszkole przeładowane maluszkami, za mało opiekunek, a te które tam pracują są przeciążone. Bezpieczeństwo dzieci ponad wszystko!! Ale przy takiej organizacji ...to sie raczej nie uda