Reklama

Mężczyzna stracił obie nogi. A mogło skończyć się jeszcze gorzej

Co jakiś czas na naszych łamach przypominamy o zagrożeniach związanych z utrzymywaniem się silnego mrozu. Niestety przekonał się o tym mieszkaniec gminy Nowe

O sprawie poinformował Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Nowem. Do zdarzenia doszło w styczniu. Wtedy też do ośrodka zgłosił się mężczyzna przekazując, że jego sąsiad może potrzebować pomocy. Pracownicy MGOPS udali się na miejsce. Osoba w wieku około 60 lat była zaniedbana z problemem alkoholowym. Istniało zagrożenie życia. Pogotowie odmówiło jednak przyjazdu. Mężczyzna nie był ubezpieczony. Pracownikom MGOPS udało się doprowadzić do finalizacji ubezpieczenia, a mężczyzna trafił do szpitala. Tam niestety amputowano mu obie nogi. Okazało się, że w mieszkaniu nie było prądu i ogrzewania.

- Czy ta historia ma szczęśliwe zakończenie? - pytają pracownicy MGOPS Nowe. - Chyba jednak tak, ponieważ ktoś zareagował, pan żyje i w tej chwili jest zaopiekowany. Stracił nogi i nie może wrócić do domu, ale żyje. Za chwilę będziemy myśleć co zrobić żeby mógł wrócić do siebie. Na razie zostaje schronisko, o ile będzie miejsce, bo do ZOL nie może ze względu na brak dochodu.

Reklama

Trzymajcie kciuki i reagujcie.

fot. ilustracyjne pexels

Aplikacja nswiecie.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/02/2026 09:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama