Niestety wraz z nadejściem cieplejszych dni służby mają coraz więcej wyjazdów do pożarów traw
Wczoraj (24 marca) przed godz. 16 doszło do pożaru traw za wałem przeciwpowodziowym w Wielkim Zajączkowie (gm. Dragacz). Po ugaszeniu strażacy zostali skierowani do podobnego zdarzenia w Wielkim Lubieniu (również gm. Dragacz).
- Każdej wiosny płoną łąki i pola – informuje Państwowa Straż Pożarna. - W większości przypadków ogień nie pojawia się sam - to efekt ludzkiej decyzji lub nieostrożności. Wypalanie traw zabija zwierzęta i niszczy ich siedliska, wyjaławia glebę zamiast ją użyźniać, powoduje niekontrolowane pożary zagrażające ludziom i domom. Strażacy co roku gaszą tysiące takich pożarów - zupełnie niepotrzebnych.
Fot. OSP Wielkie Zajączkowo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze