Reklama

Co było przyczyną awaryjnego lądowania na autostradzie A1? Znane są wstępne ustalenia

Wracamy do sprawy awaryjnego lądowania awionetki na autostradzie A1 w powiecie świeckim

Do zdarzenia doszło 22 marca na autostradzie A1 w rejonie miejscowości Nowe Marzy (gm. Dragacz). Na szczęście nikt nie nie odniósł obrażeń. Awionetką podróżowały dwie osoby.

Informacja do służb wpłynęła około godz. 11.30. - Służby zablokowały pas w stronę Łodzi, aby umożliwić awaryjne lądowanie Cessny 182 – informuje Komenda Wojewódzka PSP w Toruniu. - Pilot posadził maszynę bezpiecznie i bez żadnych strat. Na miejscu lądowanie zabezpieczały trzy zastępy straży pożarnej: PSP, OSP Górna Grupa oraz wojskowa straż pożarna.

Reklama

Na miejsce udali się też policjanci. - Policjanci wydziału ruchu drogowego, którzy udali się na miejsce zdarzenia, potwierdzili, że na pasie zielni, na drodze w kierunku Łodzi, stoi awionetka, którą leciały 2 osoby – informuje KPP Świecie. - Funkcjonariusze ustali, że 32-letni pilot, mieszkaniec powiatu grudziądzkiego, był trzeźwy oraz posiadał uprawnienia. W wyniku lądowania, na szczęście nie doszło do zderzenia z innymi uczestnikami ruchu. Nikomu nic się nie stało.

Policjanci ponad 5 godzin zabezpieczali miejsce zdarzenia w oczekiwaniu na lawetę oraz demontaż skrzydeł awionetki W tej sprawie mundurowi prowadzą postępowanie pod kątem art. 174 Kodeksu karnego, czyli spowodowania niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji, które wyjaśni przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

Reklama

Wstępne przyczyny zdarzenia podaje Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. - Pilot z pasażerem na pokładzie wykonywał lot po planowanej trasie – czytamy w komunikacie. - W trakcie powrotu w rejonie granicy ATZ lotniska startu nastąpiła utrata mocy silnika. Śmigło wiatrakowało, a silnik okresowo odzyskiwał częściową moc. Pilot rozpoczął poszukiwanie miejsca do lądowania awaryjnego kierując się wzdłuż linii kolejowej, a następnie autostrady. Po ocenie terenu i sytuacji ruchu drogowego pilot podjął decyzję o lądowaniu na jezdni autostrady, które przebiegło bezpiecznie. Pilot i pasażer nie odnieśli obrażeń, a samolot nie uległ uszkodzeniom – dodaje PKBWL.

Operatorem / użytkownikiem maszyny jest Aeroklub Nadwiślański.

Reklama

fot. KW PSP w Toruniu

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości