Reklama

Spór w Pięćmorgach. Jezioro zostało ogrodzone płotem

Jezioro Krokwiki Małe położone w gminie Jeżewo zostało ogrodzone przez prywatnego właściciela. Nie spodobało się to części mieszkańców oraz wczasowiczów. Zdaniem władz gminy wszystko odbyło się zgodnie z prawem

- Dzieci mieszkańców wsi od zawsze kąpały się w jeziorze Krokwiki Małe – brzmi jeden z wpisów internetowych. - Nowi właściciele jeziora, mieszkańcy woj. mazowieckiego, ogrodzili jezioro wysokim płotem, zamontowali monitoring z noktowizorami i umieścili rozliczne zakazy wstępu. Żadne władze lokalne niestety nie pomagają dzieciom z Pięćmorgów. Takie zgotowano dzieciom wakacje.

Lokalne władze wspierają działania właściciela?

Autor wpisów podaje także, że zagrodzona została droga do punktu poboru wody służąca w razie pożaru. Jego zdaniem lokalne władze wspierają działania właścicieli. Jak podaje płot ma wysokość 1,6 metra i ciągnie się przez 2,6 kilometra.

Reklama

TVP było na miejscu

Niedawno miejsce to odwiedziła ekipa telewizyjnego programu Alarm emitowanego na antenie TVP. Na spotkaniu nie było nowych właścicieli jeziora, wójta gminy Jeżewo oraz sołtys wsi. - Miejmy nadzieję, że nasze stanowisko zostanie dostrzeżone nie tylko przez widzów oglądających program TVP ALARM, lecz także i przez decydentów, też i Tych nieobecnych, którzy do tej pory nie udzielili nam jakiejkolwiek pomocy czy choćby zwykłego wsparcia w tej sprawie – pisze w mediach społecznościowych pan Andrzej.

Reklama

Wszystko odbyło się zgodnie z prawem

Do doniesień – również w mediach społecznościowych – odniósł się wójt gminy Jeżewo Maciej Rakowicz. Już na wstępie zarzuca on autorowi wpisów szerzenie nieprawdy. - Nie byłem zaproszony przez Państwa na wywiad do miejscowości Pięćmorgi – twierdzi Maciej Rakowicz. - Tak samo jak nie byłem zaproszony na organizowane spotkanie w Naszej świetlicy w Pięćmorgach. Na tym spotkaniu pojawiłem się pomimo braku zaproszenia wraz z Przewodniczącym Rady Gminy Jeżewo (na tym spotkaniu było tylko dwóch Naszych mieszkańców, pozostała część to wczasowicze). Podczas tego spotkania omówiłem Państwu jak wyglądała sytuacja prawna jeziora. Jednak nie chcieli Państwo słuchać, że nabycie nieruchomości wraz z jeziorem odbyło się zgodnie z prawem. Podnosiłem status jeziora Krokwiki Małe, jako jezioro nie płynące zgodnie z opinią Polskich Wód. Więc właściciel miał prawo ogrodzić jezioro. Mówili Państwo, że właściciela potraktują "jak nie marchewką, to kijem". Podnosili Państwo, że zostało ogrodzone miejsce punktu czerpania wody dla Straży Pożarnej (który powstał w latach osiemdziesiątych, nie zgodnie z przepisami). Specjalnie pomija Pan fakt wybudowania nowoczesnej stacji uzdatniania wody wraz z rozmieszczeniem hydrantów przeciwpożarowych na terenie całej miejscowości Pięćmorgi. Lokalizacja hydrantów została uzgodniona z Nadleśnictwem Dąbrowa. Kolejną rzeczą, którą Letnicy podnosili, to spadek wartości działek po ogrodzeniu jeziora. Mówiliście, że zawsze się tam kąpaliście. Jednakże od małego chłopca pamiętam, że przed jeziorem była duża tabliczka "teren prywatny..wstęp wzbroniony". Kolejna rzecz, to nieruchomość była przeznaczona do sprzedaży i przez około dwa lata nie było na nią chętnego (mogliście ją zakupić jak każdy na wolnym rynku). Mówicie nieprawdę, podnosząc, że nowy właściciel buduje hotel nad jeziorem. Właściciel chce pobudować budynek mieszkalny. Składacie pisma o uznanie za stronę w postępowaniu o wydanie warunków zabudowy, gdzie podczas Waszych inwestycji budowlanych domków letniskowych nikt nie oporował. Traktujecie miejscowość Pięćmorgi jak swoją własność mieszając do "świętego prawa własności" Urząd Gminy, Nadleśnictwo Dąbrowa oraz inne Państwowe Instytucje. Co najważniejsze sąsiada nie wita się przez Policję, Straż Leśną, Urząd Gminy, Urząd Ochrony Danych Osobowych, Polskie Wody. No, ale jeżeli uznaje się zasadę "jak nie marchewką to kijem...". Nikt z Was nie rozmawiał, nie prosił o rozmowę właściciela pomimo, że bywał nad jeziorem, ale zawsze można prosić telewizję, aby właściciel się przestraszył oraz Rada i Wójt Gminy Jeżewo. Zaznaczam, że Gmina Jeżewo nie jest stroną przy zakupie nieruchomości. Podnosili Państwo możliwość ograniczenia tonażu na drodze, aby utrudnić nowemu właścicielowi np. czyszczenie i zarybianie. Próbowałem Państwu powiedzieć, że przejazd do Państwa posesji odbywa się grzecznościowo dzięki Nadleśnictwu Dąbrowa. Nikt nie podnosił takich argumentów jak powstawały Wasze domki letniskowe. Na koniec. Zaczynamy od rozmowy, nie oskarża się Właściciela, Urzędu Gminy, Wójta Gminy przedstawiając tylko "tryb roszczeniowy" burząc relacje międzysąsiedzkie zanim się one rozpoczęły. Nie witamy się z sąsiadami przez wszystkie możliwe kontrolne Instytucje – dodaje wójt Rakowicz.

Reklama

Stanowisko Nadleśnictwa

Do sprawy odniosło się także Nadleśnictwo Dąbrowa. Leśnicy także podkreślają, że nie otrzymali zaproszenia na nagranie. Gdyby tak się stało stawiliby się na miejscu służąc fachową wiedzą. Nadleśnictwo informuje, że teren ten nie leży w obszarze Natura 2000. - Nadleśnictwo Dąbrowa zawsze stoi na straży ochrony polskiej przyrody, należy jednak pamiętać, że nasze uprawnienia nie oddziałują na własność prywatną zagospodarowywaną zgodnie z porządkiem prawnym – informuje Nadleśnictwo. - Nadleśnictwo Dąbrowa nie jest uczestnikiem żadnego postępowania w przedmiotowej sprawie. Zawsze jesteśmy gotowi wyrazić swoje stanowisko reprezentujące interes Skarbu Państwa oraz interes obywateli których reprezentujemy.

Reklama

Fot. Google Maps

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    . - niezalogowany 2023-07-26 17:22:09

    Może teraz ludzie przestaną tam szambo wywozić

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • A d j - niezalogowany 2023-07-27 19:25:04

    Głupich nie sieją,, sami lęgną się.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2023-07-26 17:30:14

    Najzabawniejszy jest fakt, że najwięcej płaczą działkowicze którym spadnie wartość nieruchomości... gdyby wczasowicze i mieszkańcy normalnie próbowali się dogadać, a nie rzucać argumenty "moje dzieci się tam zawsze kąpały" to może by doszli do porozumienia. W ogóle co to za argument "moje dzieci się zawsze tam kąpały"... to brzmi jak argumenty Kariny wymagającej zasiłek od opieki... bo mnie się należy i ch...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama