Reklama

Śmierć czterech osób w Chełmnie. Jest akt oskarżenia

Prokuratura Rejonowa w Chełmnie skierowała do Sądu Rejonowego w Chełmnie akt oskarżenia przeciwko Joannie M. i Adamowi M. oskarżonym o nieumyślnie spowodowanie śmierci czterech osób w wyniku zatrucia tleniem węgla oraz Jackowi T. oskarżonemu o poświadczenie nieprawdy w protokole z okresowej kontroli przewodów kominowych

Przypomnijmy, że informacja do służb wpłynęła 15 stycznia po godz. 17. - Dzwoniąca kobieta przekazała, że od kilku dni nie może skontaktować się z siostrą, a dzieci jej nie chodzą do szkoły – informowała wówczas mł. insp. Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Na miejsce natychmiast skierowano policjantów. Gdy w mieszkaniu przy ul. Stare Planty nikt nie otworzył drzwi, na miejsce ściągnięto strażaków. Czujniki, które mieli od razu sygnalizowały przekroczone normy tlenku węgla. Po wejściu do mieszkania wewnątrz znaleziono ciała nieżyjących czterech osób: 30-letniej kobiety oraz jej dzieci: dwóch dziewczynek w wieku 11 i 7 lat oraz 2-letniego chłopca. O zdarzeniu powiadomiono prokuratora, który przybył na miejsce.

Wstępne ustalenia wskazywały na możliwe zatrucie tlenkiem węgla. Urządzenia pomiarowe w chwili wejścia do mieszkania wykazały ponad 900 ppm tlenku węgla

Reklama

W toku przeprowadzonego w tej sprawie śledztwa ustalono, że oskarżeni Joanna M. i Adam M. są współwłaścicielami budynku mieszkalnego wielorodzinnego w Chełmnie przy ul. Stare Planty, który zgodnie z projektem budowalnym i udzielonym pozwoleniem na budowę winien mieć zamontowany jeden kocioł gazowy.

- Jak ustalono ww. nie utworzyli kotłowni z jednym kotłem gazowym dla całego budynku – informuje prok. Izabela Oliver – Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu. - Zamontowali cztery oddzielne kotły gazowe w każdym z czterech mieszkań, w tym w mieszkaniu nr 4 później zajmowanym przez pokrzywdzonych. W styczniu 2022 r., z uwagi na pojawiające się sygnały o wyczuwalnej, w ww. mieszkaniu woni gazu właściciele nieruchomości wyłączyli instalację gazową z eksploatacji, a następnie zamontowali kocił gazowy dwufunkcyjny, który służył do ogrzewania mieszkania i podgrzewania wody użytkowej. Czynność montażu pieca zlecili osobie, która wykonywała to w sposób niecertyfikowany. Instalację gazową uruchomiono ponownie. Do mieszkania wprowadzili się pokrzywdzeni – dodaje prokurator.

Reklama

Jak ustalono, wykonana instalacja kotła obarczona była licznymi błędami m. in. brakiem obowiązkowej kratki wentylacyjnej w drzwiach łazienki zapewniającej właściwy dopływ powietrza do procesu spalania gazu; brakiem właściwej, do odprowadzania spalin rury; brakiem kratek nawiewowych lub otworów w mieszkaniu zapewniających właściwy dopływ świeżego powietrza  z zewnątrz do wewnątrz mieszkania; utrzymywanie wykonanego błędnie odprowadzania spalin z pracy koła grzewczego przez ograniczenie odprowadzania spalin zbyt małą szczeliną oraz umieszczeniem wylotu spalin blisko kanałów wentylacyjnych – „czerpni” powietrza do mieszkania nr 4 podczas pracy kotła gazowego.

- Dodatkowo, jak ustalono praca tak zainstalowanego kotła nie była w żaden sposób monitorowana – informuje prokuratura. - Nie wykonywano corocznych obowiązkowych certyfikowanych  przeglądów kotła gazowego, jak i rzetelnie corocznych obowiązkowych przeglądów komisarskich, które powinny „wychwycić” istniejące nieprawidłowości w wykonaniu instalacji grzewczej.

Reklama

Praca kotła grzewczego z otwartą komorą spalania, błędnie zainstalowanego i pracującego bez odpowiedniego monitorowania wytracała trujące gazy o intensywności zdolnej do zatrucia osób długotrwale przebywających w tym środowisku gazowym powstałym wewnątrz zamkniętego mieszkania nr 4. W niniejszej sprawie śmierci czterech osób.

Joannie M. przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art. 160 § 1 kk w zb. z art. 155 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz z art. 18 § 2 kk w zw .z  art. 270 § 1 kk.

Adamowi M. przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art. 160 § 1 kk w zb. z art. 155 kk w zw. z art. 11 § 2 kk

Reklama

Jackowi T. przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art.  271 § 1 i 3 kk.

Joanna M. i Adam M. nie przyznali się o popełnienia zarzucanych im czynów.  Joanna M. złożyła wyjaśnienia, zaś Adam. M. skorzystał z przysłuchującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Z kolei Jacek. T. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

Za zarzucane Joannie M. i Adamowi M. przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat, zaś Jackowi T. kara pozbawienia wolności do lat 8.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości