Jak podaje TVP3 Bydgoszcz – Prokuratura ze Świecia – umorzyła śledztwo w sprawie awaryjnego lądowania awionetki na autostradzie A1 w powiecie świeckim
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 22 marca tego roku na autostradzie A1 na wysokości Nowych Marz. Na pasie w kierunku Łodzi lądowała awaryjnie awionetka. Nikomu nic się nie stało. 32-letni pilot, mieszkaniec powiatu grudziądzkiego, był trzeźwy oraz posiadał uprawnienia.
Jak tłumaczyli wówczas policjanci ze Świecia postępowanie prowadzone było pod kątem artykułu 174. kodeksu karnego, czyli sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu.
Pilot leciał razem z pasażerem. Przyczyną lądowania był spadek mocy silnika.
- Sprawa dotyczyła ewentualnego nieumyślnego sprowadzenia zagrożenia katastrofą w ruchu, prowadzący prokurator stwierdził, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego – tłumaczy w TVP3 Bydgoszcz Piotr Głowacki, zastępca Prokuratora Rejonowego w Świeciu. - Nikt nie ucierpiał, w chwili lądowania na autostradzie nie powstało żadne zagrożenie. Samolot został zepchnięty na pobocze, nie doszło do przestępstwa, niemniej jednak skierowaliśmy do policji wniosek, by ta wszczęła postępowanie w sprawie ewentualnego wykroczenia – dodaje.
Swoje postępowanie w sprawie incydentu prowadzi również Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze