23-letni Marcin zginął w wypadku w Bydgoszczy. - Kochał życie i muzykę - mówią o nim znajomi [ZDJĘCIA Z WYPADKU]

Obrażenia kierowcy BMW okazały się zbyt poważne. Mimo wysiłków ratowników medycznych, lekarzy i pielęgniarek 23-latek z Pruszcza zmarł w szpitalu

O tragicznym wypadku mieszkańca Pruszcza pisaliśmy tutaj. Do wypadku doszło w środę (1 lipca) na ul. Armii Krajowej w Bydgoszczy (w okolicach sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z ul. Zamczysko). 23-letni kierowca wpadł w poślizg, wypadł z drogi na przeciwny pas ruchu i bokiem uderzył w przód prawidłowo jadącego samochodu opel. Siła uderzenia doprowadziła do poważnych uszkodzeń w pojazdach. Młody kierowca BMW został uwięziony we wraku. Po uwolnieniu go z samochodu został przewieziony do szpitala, jednak mimo starań medyków zmarł. 

Podróżujący oplem zostali przewiezieni do szpitala. Policja prowadzi śledztwo w sprawie wypadku.

Nie jest jeszcze znana data pogrzebu Marcina, znanego w Pruszczu i okolicach z pozytywnego podejścia do świata. 23-latek był didżejem i uświetniał imprezy okolicznościowe. Miał wiele planów i marzeń. - Uśmiech z twarzy nigdy ci nie znikał - wspomina jedna ze znajomych chłopaka. 

- Pamiętaj ,żeby u góry nadal robić to co kochasz najbardziej ????????????  Przykro mi, ale wiem że z tym samym uśmiechem cię zobaczę! - wspomina inna znajoma.

zdjęcia: Bydgoszcz 998 

Aplikacja nswiecie.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/12/2024 09:43

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-03 10:54:00

    może i kochał życie, ale z tego co widać po zdjęciach to go nie szanował... dozwolona prędkość to raczej nie była

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2020-07-03 12:34:27

    W zeszłym roku zginął w wypadku mój przyjaciel lat 40. Potrącony przez samochód z kierowcą 2,5 promila. Siedział dwie godziny.... Mój przyjaciel też kochał życie, szkoda, że osierocił trójkę dzieci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-07-03 12:53:54

    Tylko ten kierowca z bmw był trzezwy. Nie hejtujcie! Uszanujcie teraz zmarłego i jego rodzinę oni w bólu będą żyć już do końca swoich dni... Prędkość nie była mała ale niech każdy odpowie sobie sam na pytanie czy nigdy nie przekroczył dozwolonej prędkośći? Nie przeszedł na czerwonym świetle lub tam gdzie nie ma pasów? Oceniać jest łatwo oj bardzo łatwo ....tylko że kogoś... Spokój jego duszy....wielkie współczucia dla rodziny chłopaka...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.