Reklama

Psy ciężko pogryzły mężczyznę nad jeziorem Błądzimskim. Co na to właściciel?

Pan Krzysztof chciał okrążyć jezioro Błądzimskie, ale został pogryziony przez psy. Z głęboką raną łydki trafił do szpitala

W niedzielne popołudnie (11 lipca) pan Krzysztof wybrał się na spacer wokół jeziora Bładzimskiego. Od lat wydeptana jest tam ścieżka od plaży w Ostrowitem, która w pewnym momencie prowadzi przez zarośla. – Przeszedłem przez nie i zobaczyłem piękne miejsce z pomostem – opowiada pan Krzysztof, wieloletni mieszkaniec Błądzimia. – Chciałem iść dalej,  gdy dostrzegłem dużego psa, który spał nieopodal, ale był na łańcuchu. Zauważyłem, że z drugiej strony działka ogrodzona jest do samej wody płotem. Musiałem zawrócić. Wtedy pies się obudził i zaczął szczekać. Zorientowałem się, że jego łańcuch ma około 30 metrów i sięga aż do linii brzegowej. Przybiegł kolejny owczarek niemiecki, który biegał luzem. Początkowo myślałem, że uda mi się uciec, ale psy dopadły mnie i pogryzły. Największą, głęboką ranę szarpaną mam na łydce – opowiada. 

Od razu zaalarmowana rodzina zawiozła mężczyznę na pogotowie, gdzie został pozszywany. – Mimo że minął tydzień, noga cały czas krwawi, jestem w stanie poruszać się tylko na wózku - mówi mężczyzna. – Zgłosiłem sprawę na policję, bo nie wybaczyłbym sobie, gdyby za jakiś czas te psy pogryzły dziecko – dodaje.

Reklama

Szpital przekazał informacje do świeckiego sanepidu. - Wystosowaliśmy pismo do Inspekcji Weterynaryjnej w Świeciu w celu objęcia obserwacją psa - informuje Ryszarda Jarantowicz z PPiS.

- Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające w sprawie niewłaściwej opieki nad zwierzętami oraz ograniczenia dostępu do linii brzegowej - wyjaśnia Julia Świerczyńska z KPP w Świeciu. 

Zgodnie z prawem każdy obywatel Polski ma prawo przejścia pasem 1,5 m wzdłuż brzegu wód należących do Skarbu Państwa. - Naruszenie tego przepisu jest traktowane jako wykroczenie  - wyjaśnia Bogusław Pinkiewicz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. - Na terenie jeziora Błądzimskiego w miejscowości Ostrowite stwierdzono, że przejście wzdłuż brzegu jeziora bez obecności właściciela działki jest niemożliwe z powodu obecności groźnych psów. Stwierdzono też tablice zakazujące wstępu. Sprawę udostępnienia przejścia wzdłuż jeziora zbada Zarząd Zlewni w Chojnicach - dodaje. 

Reklama

Właściciel twierdzi, że psy są w bezpiecznej odległości. - Żaden nie biega u nas luzem, jeden ma poprowadzoną między drzewami stalową linkę o długości 30 m i jest do niej przymocowany łańcuchem - wyjaśnia Leon Żero, który od czterech lat mieszka w Ostrowitem. - Osobiście nie widziałem tej sytuacji tylko uciekającego młodego człowieka, który nie chciał naszej pomocy. Musiał wejść na działkę około 10 metrów od brzegu, bo dopiero w tej odległości psy mają swoje budy. Psy nie mają dojścia do lustra wody. Jest pozostawiony 1,5-metrowy pas umożliwiający przejście, Zdarza się, że psy puszczamy wieczorem, żeby lisy nie podchodziły blisko domu - dodaje. 

Mieszkańcy są oburzeni sposobem w jakim gospodarz terenu ogrodził plażę. - Turyści chętnie przespacerowaliby się wokoło jeziora, ale w tym miejscu nie da się przejść. Osobiście nie odważyłby się tam postawić stopy, gdyż psy są agresywne i czasami biegają luzem - wyjaśnia Adam Pączek, sołtys Błądzimia. 

Reklama



 

Aplikacja nswiecie.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2021-07-22 10:18:28

    Tylko obywatel Polski ? Obcokrajowiec już nie ma prawa spacerować wokół jeziora ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zirytowana - niezalogowany 2021-07-22 11:12:10

    Przeciez tam się tego jeziora nie da obejść. Facet byl zwykłym ciekawym jajem. Przykro mi że pies go pogryzł. Ale mógł uszanować czyjąś prywatność i ciężka prace. Właścicieli włożyli dużo pracy w to miejsce. I nie dziwie się jej że "ciekawskie jaja" ją irytują. Facet teraz robi z siebie ofiare losu... Na ch*j trzeba się tam było pchać? Skoro jest mieszkańcem Bładzimia doskonale wiedział se jest tam taka działka. A jak bym ciekawy to mogl sobie tam pole pod namiot wynająć. Zapłacić i zaspokoic swoją ciekawość. Wspolczuje właścicielom... Nie powinni trzymać luzem agresywnego psa, ale sama osobiście podpłynęłam tam łódką i widzialam psy, wygladały na łagodne a mimo to nie zeszlam na ląd. Zasada ograniczonego zaufania... Ehh... Wystarczy użyć głowy a ciekawość zostawić w domu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Andrzej - niezalogowany 2021-07-22 11:28:53

    Nie wiesz co piszesz albo próbujesz się wybielać pod tym pseudonimem. " piękne miejsce" powiadasz ? A wiesz, że to jest obszar Śliwickiego Parku, na którego terenie nie można nawet krzaków wycinać, nie mówiąc już o drzewach, których nielegalnie wycięto tam kilkadziesiąt ? Prawda jest taka, że nie wolno zagradzać do wody i MUSI być zostawiony swobodny dostęp do wody a tu tego nie ma i psy straszą ludzi. Te psy biegają nawet po okolicy luzem i ludzie się boją. Taka jest prawda. Brawo Pan Sołtys, że nie bał się powiedzieć prawdy.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama