Reklama

Przychodnia w Osiu pod lupą radnych. Do urzędu gminy wpłynęła skarga na działalność lecznicy

Do Rady Gminy Osie wpłynęła pisemna skarga na ośrodek zdrowia, którą przeanalizowała szczegółowo komisja

Komisja Skarg i Wniosków w Radzie Gminy Osie zajęła się analizą i rozpatrywaniem wniosku mieszkanki Gdańska, która chciała skorzystać z pomocy Gminnej Przychodni w Osiu. Kobieta w skardze opisała co jej zdaniem nie działa tak, jak powinno w miejscowym ośrodku zdrowia.

– Kobieta ma mamę w gminie Osie i chciała skorzystać z pomocy w Gminnej Przychodni w Osiu. Ostatecznie nie została przyjęta i złożyła skargę, w której najwięcej uwagi poświęciła systemowi rejestracji – komentuje Daniel Siewert, przewodniczący komisji. – Spotkaliśmy się z dyrektorem, który merytorycznie i rzeczowo odpierał zarzuty. Zgadza się, że system rejestracji telefonicznej w wyniku przepełnienia wyrzucał pacjentów z kolejki. W maju system był już zmodernizowany i jest aktualnie testowany, ale obecnie nie mamy takiego natężenia pacjentów, bo są wakacje i sezon urlopowy – dodaje.

Reklama

Skarżąca twierdziła, że dyrektor ogranicza godziny przyjmowania pacjentów, tymczasem Maciej Czuryło wyjaśniał, że część swoich obowiązków dyrektorskich powierzył zastępcy, żeby więcej czasu mieć na pracę lekarza.

– Każdy chciałby być przyjęty od razu, ale rozumiemy, że są różne sytuacje – argumentował Siewert. – Podczas wyjaśnień dyrektor przyznał, że 10 minut na jednego pacjenta to jest bardzo ekspresowe tempo, bo oprócz przedłużania recept i znanych z historii choroby przypadków, zdarzają się nowe jednostki i wówczas trzeba przeprowadzić szczegółowy wywiad medyczny. Brak drugiego lekarza przychodnia stara się rozwiązać od długiego czasu poprzez publikację ogłoszeń na portalach medycznych, ogólnodostępnych oraz wypytując środowisko medyczne, jednak bezskutecznie. Rozwiązaniem ma być zatrudnienie lekarki, która wraz z rodziną przeniosła się do Osia w ramach repatriacji z Kazachstanu. Jednak cały czas czekamy na weryfikację i potwierdzenie kompetencji przez ministerstwo. Niestety tryby urzędnicze zarówno po stronie polskiej, jaki i kazachskiej działają bardzo wolno – dodaje.

Reklama

W skardze zarzucono również niekompetencję pracowników i długi czas oczekiwania na receptę. – Pielęgniarki, ani rejestratorki nie mogą przedłużać recepty, bo system pozwala na to tylko lekarzowi – wyjaśnia Siewert. – Więc nie ma mowy o niekompetencji pracowników. Odpowiadając na zarzut braku pediatry, jeśli rodzic zgłosi się z dzieckiem, to zostanie przyjęty i uzyska pomoc od dyżurującego lekarza rodzinnego – uzupełnia.

Skarga została uznana za bezzasadną za wyjątkiem kwestii dotyczącej telefonicznej rejestracji pacjentów.

Reklama

Tekst: AGNIESZKA CZUBEK

Fot. Arch.


 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec Osia - niezalogowany 2022-07-29 07:40:56

    Brak słów. Na układy nie ma rady. Ile to już razy jest opisywana ta sytuacja i nic się nie zmienia. Rano jest walka o miejsce do lekarza. Jak się jest dwudziestym którymś to już nie ma szans a jak już w ogóle ktoś się gorzej poczuje w ciągu dnia to nie ma nawet mowy że po południu przyjmą. Trzeba czekać do 18 i jechać do Świecia o ile się dożyje..żeby cokolwiek się tam zmieniło trzeba zacząć od samej GÓRY!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2022-07-29 07:49:23

    Siewiert, powtórzysz to w oczy ludziom na spotkaniu z mieszkańcami gminy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Gość - niezalogowany 2022-07-29 08:17:33

    Siewert miało być ;)

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama