Chełmno w żałobie. W jednym z mieszkań znaleziono ciała trójki dzieci i ich matki
Informacja do służb wpłynęła 15 stycznia po godz. 17. - Dzwoniąca kobieta przekazała, że od kilku dni nie może skontaktować się z siostrą, a dzieci jej nie chodzą do szkoły – informuje mł. insp. Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Na miejsce natychmiast skierowano policjantów. Gdy w mieszkaniu przy ul. Stare Planty nikt nie otworzył drzwi, na miejsce ściągnięto strażaków. Czujniki, które mieli od razu sygnalizowały przekroczone normy tlenku węgla. Po wejściu do mieszkania wewnątrz znaleziono ciała nieżyjących czterech osób: 30-letniej kobiety oraz jej dzieci: dwóch dziewczynek w wieku 11 i 7 lat oraz 2-letniego chłopca. O zdarzeniu powiadomiono prokuratora, który przybył na miejsce – dodaje Chlebicz.
Obecnie trwają czynności procesowe. Wstępne ustalenia wskazują na możliwe zatrucie tlenkiem węgla Ostateczną przyczynę śmierci ustali prokuratorskie śledztwo.
- Urządzenia pomiarowe w chwili wejścia do mieszkania wykazały ponad 900 ppm tlenku węgla – przekazał na antenie TVN24 Kasper Korczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmnie.
Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zaczadzenia był ulatniający się gaz z instalacji przepływowego podgrzewacza wody, tzw. piecyka gazowego.
Fot. KP PSP w Chełmnie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze