Reklama

O czym marzył Bartłomiej Marchlewski zanim został fotografikiem? Kogo słucha, oprócz żony?

TYLKO SZCZERZE PROSZĘ to stała rubryka naszego tygodnika. Tym razem na nasze pytania odpowiada Bartłomiej Marchlewski, instruktor zajęć fotograficznych w Centrum Działań Plastycznych „Akademia" w OKSiR w Świeciu

W dzieciństwie chciałem... zostać strażakiem.

Moje ulubione miejsce to... Winchester w Wielkiej Brytanii, gdzie studiowałem fotografię. W Polsce natomiast to Sasino. Jest tam bardzo fajny kemping, do którego czasami wracam. Przed pandemią jeździło tam mało ludzi, więc była to dla mnie taka oaza spokoju nad polskim morzem.

Wieczorami lubię... usiąść ze szklaneczką dobrej whisky. Uwielbiam też spędzać czasu z córką i rodziną.

Słucham... żony. Jeśli chodzi o muzykę, to szeroko pojętej muzyki gitarowej.

Reklama

Nie cierpię... lenistwa.

Uwielbiam... mieć poczucie spełnienia na koniec dnia.

Boję się... nowotworu.

Marzy mi się... taki czas, by móc odłożyć telefon, wylogować się i odpocząć..

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości