W jednym z mieszkań na terenie Chełmna znaleziono ciała trojga dzieci i ich matki
Informacja do służb wpłynęła 15 stycznia po godz. 17. Dzwoniąca kobieta przekazała, że od kilku dni nie może skontaktować się z siostrą, a dzieci jej nie chodzą do szkoły. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów. Gdy w mieszkaniu przy ul. Stare Planty nikt nie otworzył drzwi, na miejsce ściągnięto strażaków. Czujniki, które mieli od razu sygnalizowały przekroczone normy tlenku węgla. Po wejściu do mieszkania wewnątrz znaleziono ciała nieżyjących czterech osób: 30-letniej kobiety oraz jej dzieci: dwóch dziewczynek w wieku 11 i 7 lat oraz 2-letniego chłopca. O zdarzeniu powiadomiono prokuratora, który przybył na miejsce.
Obecnie trwają czynności procesowe. Wstępne ustalenia wskazują na możliwe zatrucie tlenkiem węgla Ostateczną przyczynę śmierci ustali prokuratorskie śledztwo.
Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zaczadzenia był ulatniający się gaz z instalacji przepływowego podgrzewacza wody, tzw. piecyka gazowego.
Strażacy przypominają jak ważnym elementem jest czujka. - Tlenek węgla jest bezbarwny, bezwonny i śmiertelnie niebezpieczny – informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu. - Nie da się go zobaczyć ani poczuć, a mimo to co roku zbiera tragiczne żniwo – prowadzi do zatruć, utraty zdrowia, a niestety także do śmierci. Najczęściej powstaje przy niesprawnych piecach, kominkach, bojlerach gazowych czy przy niedrożnej wentylacji. Wystarczy chwila, by w zamkniętym pomieszczeniu stężenie czadu stało się zabójcze. Dbajmy o regularne przeglądy urządzeń. Nie zasłaniajmy kratek wentylacyjnych. Wietrzmy mieszkania. Montujmy czujniki tlenku węgla – one naprawdę ratują życie.
Jakie objawy mogą świadczyć o obecności tlenku węgla? Przyspieszona czynność serca, osłabienie, ból głowy, duszność, senność.
fot. KP PSP Chełmno
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze