Reklama

Kradzionym samochodem jechał pod prąd. Ludzie boją się 33-latka ze Świecia

- Przez lata był nieszkodliwy i spokojny. Ostatnio jest z nim coraz więcej kłopotów - mówi Roman Witt, komendant straży miejskiej o 33-letnim Marku Ś. ze Świecia. 17 marca zabrał starszemu mężczyźnie samochód i jechał nim ulicami pod prąd.

Mężczyzna jest dobrze znany mieszkańcom Śródmieścia. Od kilkunastu lat jest uzależniony od wąchania kleju, który ma działanie narkotyczne. Jeszcze do niedawna nie sprawiał większych problemów. Kłopoty pojawiły się, gdy jego matka zamieszkała w DPS-ie.

Od tego czasu straż miejska i policja podejmuje w związku z nim coraz więcej interwencji. Głównie chodzi o nieobyczajne zachowanie. - Włóczy się całymi dniami po mieście ze spadającymi spodniami. Czasem zaczepia przechodniów - mówi Czytelniczka. - Ten człowiek w środku dnia na schodach w centrum Świecia załatwił się na moich oczach - mówi oburzony Czytelnik. - Zostawił fekalia i poszedł dalej. On kompletnie nad sobą nie panuje. Tędy chodzą dzieci. Policja musi coś z tym w końcu zrobić, bo mieszkańcy tracą cierpliwość - dodaje.

Reklama

- Działamy w granicach prawa - mówi Roman Witt. - Gdy sprawia kłopoty interweniujemy, wypraszamy z lokalu, pouczamy, rozmawiamy. Sprawę może rozwiązać jedynie sąd. Liczę, że niebawem się to stanie. Z tego co widzimy, nie potrafi samodzielnie funkcjonować. Nie  radzi sobie. Trudno mi oceniać, czy zmiany jakie zaszły w jego mózgu i ciele przez nałóg są odwracalne - dodaje.

- Ten mężczyzna nie jest ubezwłasnowolniony, a nałóg nie jest wystarczającym powodem by podjąć takie kroki prawne - mówi Anita Koprowska z Ośrodka Pomocy Społecznej w Świeciu. - Chcemy mu pomóc. Skierowaliśmy jego sprawę do prokuratury. Chodzi o wysłanie go na przymusowe leczenie uzależnień. Liczę, że w najbliższym czasie zapadnie decyzja - dodaje.

Reklama

Zachowania mężczyzny są jednak coraz bardziej nieprzewidywalne. W środę, 17 marca mogło przez niego dojść do tragedii.

- Przed godz. 12 85-letni mężczyzna zaparkował przy Dużym Rynku volkswagena polo i poszedł załatwiać swoje sprawy. Nie zamknął jednak auta i zostawił kluczyki w środku - relacjonuje sierż. sztab. Damian Ejankowski z Komendy Powiatowej w Świeciu. - Wówczas 33-latek wsiadł do środka i zaczął jechać pod prąd. Zauważył to kierowca taksówki, który podejrzewał, że mężczyzna jest pijany. Ruszył za nim. Gdy samochód się zatrzymał, podszedł i zabrał kluczyki. 33-latek uciekł. Policji udało się ustalić kto to był. Mężczyzna został zatrzymany. Za kradzież grozi mu do 5 lat więzienia - dodaje.

Reklama

zdjęcie: Kierowca taksówki zabrał kluczki z samochodu, którym Marek Ś. jeździł po Świeciu pod prąd 

 

Aplikacja nswiecie.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kuno - niezalogowany 2021-03-26 17:15:35

    zamknąć dziada i niech się martwią co dalej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Olka - niezalogowany 2021-03-26 18:13:34

    Myślę, że spustoszenia w mózgu przez wąchanie latami kleju, doprowadzenie się do upośledzenia, co wykazać mogą testy psychologiczne, są podstawą do ubezwłasnowolnienia. Nie ma co już ratować w tej głowie, czas na działanie, dopóki nie zdążył zrobić sobie większej, ani komu innemu krzywdy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Gość - niezalogowany 2021-03-26 21:52:38

    Taaa i najpierw też na przymusowy odwyk wysłać decyzją sądu i do DPS-u, tam jego miejsce!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama