Reklama

Koszmar pacjentów oddziału wewnętrznego szpitala w Świeciu

22/06/2018 11:53

Jak traktowani są pacjenci Nowego Szpitala w Świeciu? Oto porażające opowieści ludzi, których bliscy trafili na oddział wewnętrzny

Po artykule z 24 maja o traktowaniu pacjentów na oddziale płucnym Nowego Szpitala w Świeciu dostajemy listy od czytelników twierdzących, że opisane problemy nie należą do rzadkości w tej lecznicy i nie dotyczą tylko  jednego zespołu pielęgniarsko-lekarskiego. Dziś publikujemy dwie wypowiedzi zbierające kilka historii, z którymi spotkali się bliscy pacjentów z Nowego Szpitala.

Przez kilka dni nikt nie zajmował się moją mamą, szpital zgubił dowód

Pierwsza opowieść dotyczy pobytu 90-letniej kobiety na oddziale wewnętrznym w lutym tego roku. Córka nie mogła się pogodzić z traktowaniem, które spotkało jej starszą matkę.

Reklama

- W lutym moja 90-letnia mama wylądowała na oddziale wewnętrznym. Miała migotanie przedsionków. Na SOR-ze nie udało się ustabilizować pracy serca. Lekarze stwierdzili, że musi trafić na oddział, gdzie będzie leżeć na sali intensywnej opieki kardiologicznej – opowiada czytelniczka. - Pytałam czy to konieczne. Mama jest po udarze, kontakt z nią jest utrudniony. W związku z tym bałam się czy personel szpitala będzie w stanie się nią odpowiednio zająć. Zapewniano mnie, że tak.  Okazało się, że mama trafiła na zwykłą salę. Przez kilka dni praktycznie się nią nie zajmowano. Nie przeprowadzano badań, nie dobierano leków. Zdecydowałam się wypisać mamę na własne żądanie. Przy wypisie zginął jej dowód osobisty. Został mi odesłany po tygodniu w zwykłej przesyłce pocztowej. To koszmar.

- Ale to nie jedyny problem. Mama wróciła z oddziału wewnętrznego kompletnie wykończona. Mam nadzieję, że w lutym trafiła tam ostatni raz. Drżę na myśl, gdyby sytuacja miała się powtórzyć. Nikomu nie życzę, żeby znalazł się na oddziale wewnętrznym Nowego Szpitala w Świeciu. Kolejny raz jej tam nie zostawię. Za bardzo kocham swoją matkę, żeby na to pozwolić – podsumowuje świecianka.

Reklama

Szpital go wycieńczył, był w dobrej kondycji, wyszedł osłabiony

Drugi list również dotyczy oddziału wewnętrznego. - Mój ojciec leżał na wewnętrznym z powodu bólów woreczka żółciowego. Obiecano nam, że będzie operowany, zawieziony do Bydgoszczy, bo tam ktoś z zabiegu nowatorską metodą zrezygnował - rozpoczyna swoją opowieść pani Maria Kowalska. - Ojciec miał 96 lat. Był w dobrej kondycji. Doskwierał mu jedynie ten woreczek żółciowy. Miewał przez to ataki bólu. Był przez to trochę niecierpliwy, przeszkadzał, krzyczał. Taki wiek.

- Dostawał pieluchę i to było wszystko. W szpitalu od razu zrobiły się ogromne odleżyny. Przez to na operację się nie nadawał, był za bardzo osłabiony. Umrzeć nie chciał. Stanowczo powiedziałam wtedy, że zabieram ojca do domu - opowiada kobieta. - Podawałam mu odżywki w płynie zamiast jedzenia. Z odleżynami walczyłam i ładnie się zagoiły. Tata przeżył, ale było ciężko. Leżał w łóżku. W zasadzie ciągle spał. Dożył jeszcze 101 urodzin.

Reklama

- Kto tego nie doświadczył nie ma w ogóle pojęcia o czym mowa. Dziwię się, że nikt się tym wcześniej nie zainteresował. Ksiądz tam chodzi regularnie.  Zainteresujcie się tym, co dzieje się w naszym szpitalu, jacy potrafią być lekarze – podsumowuje gorzko czytelniczka.

Aplikacja nswiecie.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Anonimowo - niezalogowany 2018-12-07 00:56:28

    Ortopedia tyle samo warta co wewnętrzny

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kora - niezalogowany 2018-12-04 11:19:57

    Wychodzi na to ze tylko ortopedzio jest ok.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anonimowo - niezalogowany 2018-11-29 21:13:20

    Jest to prawda jestem pielęgniarką ale tak jak traktuje się chorych to jest niewybaczalne winien jest lekarz przykład bierze z niego niższy personel i tak to działa jeżeli im tak źle to niech zmienią zawód po co się męczą nikt ich nie trzyma na siłę telewizja by się przydała aby pokazać ich wredne zachowanie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama