Niedawno informowaliśmy, że na pograniczu gmin Świekatowo i Lubiewo ma powstać nowoczesna biometanownia. Inwestycji sprzeciwia się część mieszkańców. Podobne obawy mają mieszkańcy Trzeciewca w gminie Dobrcz (pow. bydgoski)
Jedna z inwestycji miałaby powstać tuż przy granicy gminy Świekatowo – w Trutnowie (gm. Lubiewo, pow. tucholski). Mieszkańcy złożyli na ręce władz Lubiewa petycję z podpisami, które wyrażają sprzeciw wobec planowanej budowy biometanowni na terenie sołectwa Trutnowo. Uchwałą z dnia 22 stycznia 2026 decyzją radnych została ona odrzucona. Swoje stanowisko przedstawiła też Spółka PTX Sp. z o.o. Odnosząc się do zarzutów zawartych w petycji, przedstawiła szczegółowe informacje dotyczące zabezpieczeń technologicznych i sanitarnych planowanej inwestycji. Zdaniem radnych obawy podnoszone przez mieszkańców mają charakter hipotetyczny i nie znajdują potwierdzenia ani w dostępnych analizach, ani w obowiązujących przepisach prawa, ani w doświadczeniach wynikających z funkcjonowania podobnych instalacji.
Niedawno na stronach społecznościowych Gminy Dobrcz pojawił się wpis o planowanej budowie biometanowni w Trzeciewcu. - Polska coraz śmielej stawia na odnawialne źródła energii, a jednym z najdynamiczniej rozwijających się sektorów jest produkcja biometanu – wyjaśniają urzędnicy. - Obecnie w Europie działa już ponad 1600 instalacji tego typu. Choć w Polsce to wciąż nowość, w różnych regionach kraju planowane są już pierwsze takie projekty. Jeden z nich jest rozważany w naszej gminie, w miejscowości Trzeciewiec. Czym jest biometanownia? To nowoczesna instalacja, która zamienia naturalne odpady rolnicze w ekologiczny gaz. Proces ten pozwala uzyskać paliwo o jakości identycznej jak tradycyjny gaz ziemny, ale pochodzące z lokalnych, odnawialnych źródeł. Dzięki temu przyczynia się do ochrony klimatu i zmniejszenia emisji dwutlenku węgla – dodają.
Gmina Dobrcz podkreśla, że współczesne biometanownie są projektowane tak, aby być neutralne dla otoczenia. Kluczowym elementem jest pełna hermetyzacja: surowce odpadowe są odbierane w szczelnych halach, a proces przetwarzania odbywa się w zamkniętych zbiornikach. Całość procesu zabezpieczona jest zaawansowanymi systemami filtrów wymiany powietrza. Takie rozwiązanie ma na celu wyeliminowanie uciążliwych zapachów. Dodatkową korzyścią dla rolnictwa jest tzw. poferment – wysokiej jakości, naturalny i bezzapachowy nawóz, który może wracać na pola, zamykając lokalny obieg materii.
Dlaczego akurat Trzeciewiec? - Lokalizacja została wybrana ze względu na obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i istniejącą infrastrukturę sieci gazowej oraz dogodne połączenie z drogą ekspresową – wyjaśnia Gmina Dobrcz.
Obecnie inwestycja znajduje się w fazie wstępnych przygotowań i analiz środowiskowych. Za projekt odpowiada firma ENGIE Renewable Gases Poland, będąca częścią międzynarodowej grupy z dużym doświadczeniem – firma prowadzi już ponad 40 podobnych instalacji w Europie (m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii i Belgii). W najbliższym czasie mają odbyć się także spotkania informacyjne.
Planowana inwestycja nie podoba się części mieszkańców. Do naszej redakcji wpłynął anonimowy donos w tej sprawie. - Pogłoski dotarły do nas już w II poł. 2025 i temat został poruszony podczas zebrania sołeckiego - obecny tam wójt Rafał Modlisz zdementował jednak plotki o fazie projektu sugerując, że na chwilę obecną do urzędu nie wpłynęło żadne pismo od potencjalnego inwestora – czytamy w otrzymanej wiadomości. - Jednakże (w magiczny sposób) inwestor pojawił się potem na zebraniu rady gminy zapewniając, że jest chętny na dialog. Dyskutowano nawet nad możliwością wycieczki przedstawicieli rady i sołectwa do działającej, podobnej biometanowni. Mieszkańcy jednogłośnie sprzeciwili się inwestycji argumentując to: raczkującą technologią biometanowni w Polsce, strachem przez odorem oraz wzmożonym ruchem ciężarówek, a także złymi doświadczeniami z przeszłości (dokładnie na tej samej działce przez kilka lat działała fabryka mączki rybnej, która notorycznie nie przestrzegała norm jakościowych produkcji, a odór przetwarzanych substratów niósł się po okolicznych wsiach. Teren został także skażony, co potwierdzają inni przedsiębiorcy z terenów sąsiadujących z tą działką). Bazując na tych argumentach, mieszkańcy obawiają się powtórnego przestrzegania norm wyłącznie na papierze i przy odbiorze inwestycji. Biometanownia miałaby powstać zaledwie 600m w linii prostej od pierwszych zabudowań, a zabudowa ścisła rozpoczyna się w promieniu 700m. W ostatnim czasie podobne inwestycje zaczynają pojawiać się także w innych rejonach Polski - tamtejsi mieszkańcy, uspokojeni przez lokalne władze, zachowali spokój i postanowili zaufać zapewnieniom, że takie inwestycje są nowoczesne, nieemisyjne i przynoszą jedynie benefit w postaci dochodu wpływającego na konto Gminy. Niestety, artykuły zamieszczone w sieci pozwalają sądzić, że wraz z rozpoczęciem działalności ziścił się wszystkie obawy, przed którymi my, mieszkańcy Trzeciewca, chcemy się uchronić. - dodaje anonim.
Na fotografii przykładowa biometanownia w Brodach fot. Ministerstwo Klimatu i Środowiska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze