Reklama

Akcja ratunkowa w Grucznie. Liczyła się każda sekunda

Do dramatycznego zdarzenia doszło w nocy 8 czerwca przy ul. Wojska Polskiego w Grucznie (gm. Świecie)

Informacja do służb wpłynęła o godz. 2.34. U dorosłej kobiety doszło do nagłego zatrzymania krążenia (NZK). Na miejsce skierowano dwa Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz strażaków z OSP Gruczno.

To właśnie druhowie z Gruczna opisują to dramatyczne zdarzenie w mediach społecznościowych. - Syrena zawyła w środku nocy, 8 czerwca – opisują strażacy. - Dziewięciu druhów zerwało się na dźwięk alarmu. Treść zgłoszenia brzmiała krótko i niezwykle poważnie – NZK. Ktoś potrzebował pomocy. Natychmiast. Nie było czasu na kalkulacje ani wahanie. Liczyło się tylko i wyłącznie działanie. Każdy z nas miał w głowie jeden cel – jak najszybciej dotrzeć na miejsce i pomóc. Liczyła się każda sekunda, bo gdzieś właśnie trwała walka z czasem o ludzkie życie – dodają.

Reklama

Jak opisują strażacy po dotarciu do remizy i otrzymaniu adresu, okazało się, że to dom sołtysa. - Na miejscu zastaliśmy widok, którego nikt z nas nie byłby w stanie przewidzieć nawet w najśmielszych przypuszczeniach – informuje OSP Gruczno. - Jednak na emocje nie było czasu. Kolejne sekundy i minuty toczyły się w rytmie walki z czasem. Walki o życie. Dziś możemy powiedzieć to głośno – ogromne słowa uznania należą się najbliższym, którzy mimo niewyobrażalnie trudnej sytuacji potrafili zachować zimną krew. Wiedzieli, jak działać w tych pierwszych, najważniejszych chwilach. Wezwali pomoc, rozpoczęli działania ratunkowe i prawidłowo przekazali informacje do Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112, mimo emocji, których nikt z nas nie chciałby nigdy doświadczyć.

Strażacy podkreślają, że opanowanie i zdecydowane działanie w pierwszych minutach dało służbom szansę na sprawne przeprowadzenie dalszej części akcji do momentu przybycia Zespołów Ratownictwa Medycznego. O skali i powadze sytuacji najlepiej świadczy fakt, że na miejsce niemal jednocześnie zadysponowano dwa zespoły ZRM.

Reklama

- Jako strażacy i ratownicy nieustannie się szkolimy – informują strażacy. - Uczymy się procedur, ćwiczymy różne scenariusze i przygotowujemy na najtrudniejsze sytuacje. Jednak dopiero takie zdarzenia pokazują, jak ważne jest to przygotowanie i ile znaczą godziny poświęcone na ćwiczenia. Jest jednak jedna rzecz, której nie da się nauczyć na żadnym szkoleniu – jak poradzić sobie z czasem oczekiwania na wiadomości o stanie osoby, o którą przed chwilą walczyło się z całych sił. Dziś możemy jednak przekazać dobrą wiadomość. Dzięki zaangażowaniu i współpracy wszystkich osób uczestniczących w tej akcji Żaneta odzyskała przytomność. Obecnie znajduje się pod dobrą opieką lekarzy w szpitalu. Rokowania choć ostrożne są jednak pełne nadziei. Żaneto, zdrowiej i wracaj do nas. Wracaj do swojej rodziny, przyjaciół i do naszego Gruczna – dodają na zakończenie druhowie z OSP Gruczno.

fot. ilustracyjne

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/06/2026 08:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości