Reklama

Sprawa hali w Warlubiu pod lupą prokuratury. Głos zabrali wykonawca i radni z Klubu Gospodarna Gmina Warlubie

W Warlubiu zawrzało po tym, jak pełniąca obowiązki wójta Anna Ośko stwierdziła, że liczne wady i usterki nie pozwalają na użytkowanie nowo wybudowanej hali sportowej. Wykonawca odpiera zarzuty i twierdzi, że został wmanewrowany w kampanię wyborczą. Głos zabrali też radni z Klubu Gospodarna Gmina Warlubie.

Poprzedni wójt Krzysztof Michalak rozpoczął budowę hali we wrześniu 2018 r. - Pełnię funkcję wójta gminy Warlubie od 4 listopada 2020, a to oznacza, że nie miałam żadnego wpływu na przebieg wykonania inwestycji (wartość ponad 6,5 mln zł) - wyjaśniała w zeszłym tygodniu w swoim oświadczeniu Anna Ośko, która budowę nazwała fuszerką.

Wykonawcą było konsorcjum z Grudziądza, a liderem JPD Sp. z o.o. Anna Ośko wskazała, że podczas spotkań odbiorczych odkrytych zostało sporo uchybień i niewykonanych prac. Wymienia m.in.: braki w dokumentacji, brak estetyki wykonania, czy bezzasadną zamianę materiałów na inne. Twierdzi, że wykonawca nie wykonał zgodnie z harmonogramem oraz z dokumentacją montażu ekranów akustycznych i, że niektóre z usterek wskazują na poważne wady konstrukcyjne dachu. Na swoim profilu na Facebooku opublikowała sporo zdjęć na poparcie swoich słów. - Materiał jednoznacznie wskazuje na wadliwy montaż płyt, a nawet domniemam nieodwracalne zniszczenie ich. Mam prawo domniemać, że to skutkuje całościowym zniszczeniem poszycia dachu, ponieważ taki sposób montażu, doprowadził do ich deformacji - twierdzi Ośko.

Reklama

Komisaryczna wójt zdecydowała więc o zleceniu audytu zewnętrznego i zerwała umowę z wykonawcą. Złożyła też doniesienie do prokuratury. Dotyczy ono usiłowania wyłudzenia z urzędu gminy zapłaty w wysokości około 300 tysięcy złotych przez wykonawcę hali. Chodzi o wybudowanie dachu przy użyciu innych materiałów, niż te, które były pierwotnie założone w projekcie.

Radnym z Klubu Gospodarna Gmina Warlubie Anna Ośko zarzucała brak zainteresowania tematyką hali. - Pomimo moich wielu próśb na kilku sesjach od stycznia tego roku począwszy, radni Klubu Gospodarnej Gminy wraz z przewodniczącą odrzucili punkt dotyczący problematyki hali - twierdzi Anna Osko.

Reklama

W poniedziałek oświadczenie wydał Paweł Krupiński z JPD Krupiński. Stwierdził, że działanie Anny Ośko, podyktowane jest chęcią zbicia kapitału politycznego przed zbliżającymi się w gminie wyborami wójta.

- Pani Anna Ośko w swoim oświadczeniu mija się z prawdą, odnosi się do sytuacji w sposób bardzo wybiórczy oraz używa tylko takich argumentów, które może przedstawić w sposób najbardziej korzystny dla swojej osoby z punktu widzenia politycznego. Opinii publicznej przedstawiane są zdjęcia rzekomych usterek dachu, który został wcześniej odebrany bez żadnych zastrzeżeń i bez wezwania do ewentualnego usunięcia wad - czytamy w oświadczeniu.

Reklama

Przemysław Krupiński sugeruje też, że był szantażowany. - Zmuszeni jesteśmy poinformować opinię publiczną, że w trakcie trwania procedury odbiorowej budynku zostaliśmy postawieni w bardzo nieprzyzwoitej i nieprzyjemnej sytuacji. Z najbliższego otoczenia Anny Ośko usłyszeliśmy wprost, że odbiór może zostać przeprowadzony bez większych przeszkód i w szybkim tempie, jeśli pomożemy w zgromadzeniu materiałów kompromitujących poprzednią władzę gminy Warlubie w celu użycia prowadzonej kampanii wyborczej Pani Anny Ośko. Jednocześnie dano nam do zrozumienia, że w przypadku niespełnienia prośby możemy spodziewać się trudności związanych z dalszym procesem odbioru budynku - twierdzi Krupiński.

- Jeśli JPD otrzymało propozycję załatwienia odbioru hali poprzez domniemane dostarczenie ściśle nieokreślonych materiałów przeciwko byłemu wójtowi, to Państwa obowiązkiem i prawem było natychmiastowe zawiadomienie organów ścigania. Nadmienię, iż sugerowanie próby korupcji znajdzie swój finał w sądzie. Dla mnie najważniejsze jest przestrzeganie przepisów prawa i dobro mieszkańców - odpiera zarzut Anna Ośko.

Reklama

Oświadczenie wydali też radni z Klubu Radnych Gospodarna Gmina Warlubie. - Rada gminy jest organem stanowiącym i kontrolnym. (...) Natomiast obowiązek ustawowy wykonywania uchwał został przypisany wójtowi (komisarzowi), a rada nie może podejmować żadnych czynności, które należą do sfery wykonawczej (...) Zatem będąc w zgodzie z przepisami prawa to komisarz gminy jest zobowiązana i jednocześnie odpowiedzialna za prawidłowość wykonywania gospodarki majątkowej gminy, a rada do kontroli prawidłowości realizacji systemów wykonawczych. (...) Treści jakie ukazały się na portalu społecznościowym (Anny Ośko - przyp. red.) nie mają żadnego odzwierciedlenia w przepisach prawa, są jedynie indywidualnymi odczuciami piszącego, wynikającymi z własnej frustracji i nieporadności w sferze kompetencji przypisanych i obligatoryjnie prawem wymaganych w odniesieniu do organu wykonawczego - czytamy w oświadczeniu radnych.

Fot. UG Warlubie

Aplikacja nswiecie.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2021-04-15 07:30:08

    Niech sie ten cyrk juz skończy, dajcie im jakiegoś mediatora czy coś bo sie tam beda teraz naparzać na fejsie XD co za cyrk. Oswiadczenie za oświadczeniem do roboty sie brać. Jak cos jest spieprzone to trzeba naprawić i sie dogadać. Wszyscy jestescie tak samo winni do roboty proszę sie zabrać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2021-04-15 07:42:37

    Do roboty to trzeba było się wziąć w czasie budowy, rada jest organem kontrolnym.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Roman - niezalogowany 2021-04-15 07:51:06

    Czy gospodarni RADNI w ogóle byli na tej budowie? Mówiłem, że oświadczenie napisze jedyny. Pani Mario wstyd no ale czego tu wymagać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nSwiecie.pl




Reklama