Od soboty do odwołania w związku z koronawirusem zamknięte są kluby fitness, baseny, sauny i siłownie. Dla branży sportowej to cios, z którego niektórym będzie się trudno podnieść. Część przedsiębiorców szuka jednak alternatywnych rozwiązań.
- Decyzja podjęta przez premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego spadła na nas jak grom z jasnego nieba- stwierdził Ariel Stawski, kierownik Parku Wodnego w Świeciu, który ogłosił tydzień temu zamknięcie obiektu.
Przedstawiciele branży natychmiast rozpoczęli protesty. Właściciele siłowni i klubów fitness wyszli na ulice Warszawy. W poniedziałek pojawiło się światełko w tunelu. Interpretacja rządowa pozwoliła na uruchomienie basenu dla szkółek i klubów pływackich. W zorganizowanych lekcjach mogą też uczestniczyć studenci i uczniowie. Możliwe są zajęcia rehabilitacyjne.
Zakaz działalności nie dotyczy podmiotów leczniczych oraz klubów, w których odbywa się współzawodnictwo. Z furtki tej skorzystało kilka punktów w Świeciu.
Bez zmian działa Centrum Zdrowia i Ciała w Świeciu Kamila Rządkowskiego, które poza zabiegami z zakresu rehabilitacji, kosmetologii i medycyny prowadzi również siłownię dla kobiet.
- Byliśmy, jesteśmy i będziemy placówką o charakterze medycznym. W związku z czym póki lockdown nie obejmie tej branży jesteśmy do dyspozycji naszych pacjentów - mówi Kamil Rządkowski. - Wszystkie urządzenia, którymi dysponujemy kupiliśmy jako sprzęt medyczny, a ćwiczenia z kinetyzeterapii odbywają się pod okiem trenerów, którzy są również rehabilitantami - dodał.
Podobnie klientów nie przestało przyjmować Studio Kobiet Świecie, które działa jako studio modelowania sylwetki.
Fot. Zdjęcie ilustracyjne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze