Trwa akcja kruszenia lodu na Wiśle. Sprzęt dotarł do Grudziądza
- Akcja lodołamania na Wiśle jest kontynuowana od km 838 rzeki – informują Wody Polskie. - Na czele zespołu pracują lodołamacze Tygrys, Orka oraz Rekin, systematycznie krusząc pokrywę lodową i udrażniając nurt. Po godz. 9.00 czołówka lodołamaczy dotarła do Grudziądza. Lodołamacze połamały już ponad 100 km pokrywy lodowej na Wiśle. Na odcinku od Korzeniewa w kierunku czoła zespołu lodołamacz Foka rozbija pola lodowe napływające z górnego biegu rzeki Wisły oraz utrzymuje drożność toru wodnego, przemieszczając się między czołem zespołu a Korzeniewem.
W rejonie ujścia pracują lodołamacze Nerpa i Manat. Ich zadaniem jest rozdrabnianie zalegającej pokrywy lodowej napływającej z górnego biegu Wisły a następnie spławianie jej do zatoki.
Dalsze działania będą uzależnione od warunków atmosferycznych.
- Tak rozległej i zwartej pokrywy lodowej nie było dawno – przekazał prezydent Grudziądza Maciej Glamowski. - Ale jaki może być tego efekt? Gdy przyjdzie odwilż i odrywające się kawałki lodu zaczną spływać rzeką, mogą powodować zatory. Zalegający lód może gwałtownie podnieść poziom rzeki i doprowadzić do lokalnych podtopień. Dlatego lodołamacze kruszą lód by zapobiec powodzi podczas roztopów - to działanie prewencyjne – dodaje Glamowski
fot. Maciej Glamowski Prezydent Grudziądza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze