Tadeusz Pogoda i Paweł Knapik zamienią się miejscami? Jest czwarty kandydat na burmistrza

2
Paweł Knapik ogłosił wczoraj, że z sejmiku rezygnuje. Chce zostać burmistrzem Świecia. Czy zastąpi Tadeusza Pogodę?

Tadeusz Pogoda jednak będzie startował do sejmiku. Na listę kolacji antypisowskiej zaprosił go Piotr Całbecki, marszałek sejmiku. W związku z tym Paweł Knapik postanowił włączyć się do walki o fotel burmistrza Świecia

– Startuję do sejmiku. Z listy koalicji PO i Nowoczesnej, choć członkiem żadnej z tych partii nie jestem – mówi Tadeusz Pogoda, burmistrz Świecia. – Nie stawiałem żadnych warunków. Nie zależy mi na konkretnym miejscu na liście. Dlatego spodziewam się, że będzie odległe – uśmiecha się samorządowiec. – Startuję dla sprawy, a nie dla mandatu. Zależy mi, żeby jeszcze coś dla Świecia zrobić, ale z innej już perspektywy niż dotychczas.

Całbecki zaprosił Pogodę na wspólną listę, bo wierzy, ze popularny samorządowiec, bez względu na przyznane miejsce, zdobędzie sporo głosów dla koalicji. Jest znany nie tylko w Świeciu. Niewielu jest w końcu w Polsce burmistrzów z blisko 30-letnim stażem. I z takim zaufaniem. Gdyby startował na burmistrza kolejny raz pewnie wygrałby w pierwszej turze. A taka popularność przełożona na sejmik pomoże zdyskontować Prawo i Sprawiedliwość.

Knapik chce być burmistrzem

Dotychczas radnym sejmiku z powiatu świeckiego był Paweł Knapik. Przez dwie kadencje w sejmiku reprezentował listy Platformy. Wcześniej przez dwie kadencje był miejskim radnym. Teraz na liście antypisowskiego frontu startowałby razem z Tadeuszem Pogodą.

– Uznałem, że obecność dwóch osób z powiatu świeckiego na jednej liście może sprawić, że żaden z nas do sejmiku się nie dostanie. Zrezygnowałem z tego. Postanowiłem wystartować w wyborach na burmistrza Świecia – mówi Paweł Knapik. Na giełdzie nazwisk jako przyszły burmistrz pojawiał się od dawna. Nie tylko przed tymi wyborami, ale także cztery lata temu. Z pewnością jest najbardziej popularnym działaczem Platformy w Świeciu. Nie obawia się w związku z tym, że swój start ogłosił za późno.

– Jestem pewien, że nawet jeśli ktoś nie kojarzy mojej twarzy, to słyszał nazwisko. Nie jestem królikiem wyciągniętym z kapelusza. Od dawna myślałem o ubieganiu się o stanowisko burmistrza. Cieszę się, że wreszcie będę mógł spróbować swoich sił – deklaruje Knapik. – Decyzję ogłosiłem wczoraj i od tego czasu dostaję wiele miłych sygnałów od ludzi, którzy cieszą się, że wchodzę do gry. Na pewno kampania ze mną będzie ciekawsza – uśmiecha się jeszcze radny sejmiku.

O tym, że wyborcom należy dać się oswoić ze swoim nazwiskiem jak najwcześniej wie już Dariusz Woźniak. Cztery lata temu swój start ogłosił późno. Starczyło na drugie miejsce dzięki intensywnej kampanii, ale już nie na drugą turę. Pogoda zdobył ponad 54 procent głosów.

Niepokoje w Prawie i Sprawiedliwości

Jaki pomysł ma Knapik na siebie w tej kampanii? Samo straszenie partią Jarosława Kaczyńskiego w Świeciu się nie sprawdzi, bo PiS jest tu wyjątkowo słaby. Koalicja obywatelska, bo tak oficjalnie nazywa się lista PO, Nowoczesnej i SLD musi postawić na coś innego. – Będziemy prezentować swój program. Przedstawimy też wkrótce wszystkich naszych kandydatów na radnych. Wiemy, co pokazać – zapewnia Paweł Knapik.

PiS w dodatku jest wewnętrznie skłócony. Gminę w wyborach do rady miejskiej podzielono na trzy okręgi: Marianki z przyległościami, Stare Miasto z okolicą oraz wszystkie sołectwa. Te ostatnie na liście PiS z tego okręgu na pierwszym miejscu będzie reprezentował Bogdan Tarach, sołtys Kozłowa i kandydat PiS na burmistrza. Problem w tym, że do partii Kaczyńskiego nie należy. Jest członkiem Solidarnej Polski. Jedynką na liście PiS ze Starego Miasta będzie Tomasz Szamocki. Też do partii nie należy. Jako przyszły adwokat nie chce, żeby ktokolwiek wyrzucał mu kiedyś jakąkolwiek partyjną przeszłość. A z Marianek PiSowców prowadzić będzie Adam Kufel, dyrektor II LO. Też jest bezpartyjny.

– I działaczy PiS w Świeciu wyprowadziło to z równowagi. Nie mogą pogodzić się z tym, że nie mają dobrych miejsc na listach, a muszą chować się za plecami ludzi bądź co bądź z zewnątrz partii – mówi jeden z działaczy wojewódzkich Prawa i Sprawiedliwości. – Nie rozumieją, że bez takich popularnych nazwisk o wejściu do rady mogą w ogóle zapomnieć. Animozje należy teraz odłożyć na bok.

Dodaj komentarz

avatar
  Otrzymuj powiadomienia w sprawie tego tematu  
najnowszy najstarszy najlepszy
Powiadom o
Piotr
Gość

Super. Obydwaj panowie są doświadczonymi politykami i zamiana miejsc da możliwość nowego spojrzenia na problemy i na pewno wiele wniosą do regionu i do naszego Świecia.

Maks
Gość

Alez te towarzystwo jest pewne siebie mysla ze sami rozdadza miedzy siebie stanowiska a czy Pis jest slaby to przekonamy sie 21.10 mam nadzieje,ze to cale towarzystwo wzajemnej adoracji sie zdziwi.