Karolina Gwizdała w szpitalu. Jest we wstrząsie

1
3441
Bezpłatne ogłoszenia drobne

Karolina Gwizdała, nastolatka z Parlina, która przeszła przeszczep szpiku kostnego trafiła do szpitala. Znajduje się we wstrząsie septycznym

To najgroźniejsze stadium sepsy, reakcji na zakażenie organizmu. Po przeszczepie odporność Karoliny była minimalna. Wstrząs septyczny obarczony jest wysoką śmiertelnością. Dochodzi do gwałtownego spadku ciśnienia, a dalej do niedotleniania narządów.

– Od poniedziałkowego wieczora Karolina jest we wstrząsie septycznym, ma zapewnioną dobrą opiekę medyczną, pod każdym względem, ma podawane wymagane leki, krew oraz płytki krwi. Jest bez przerwy monitorowana, zatem opiekę natury cielesnej ma zapewnioną – czytamy na Facebookowym profilu Karolina kontra białaczka – mam marzenia. Jej bliscy proszą o wsparcie.

W środę pojawiła się wiadomość, że ze względu na ciężki stan zdrowia dziewczynę przetransportowano na oddział intensywnej terapii.

Koleżanki i koledzy zostawiają wyrazy wsparcia dla dziewczyny także na jej prywatnym profilu. – Walcz Karolinko! – Walcz, dasz radę! – Jeszcze nie czas.Walcz Karolinko! Jestem pełna nadziei, że wygrasz. Nie poddawaj się! – zasypują jej tablicę wiadomościami.

 

 

 

Bezpłatne ogłoszenia drobne

1 KOMENTARZ

  1. Jest mi przykro z pogorszenia stanu zdrowia Karoliny ale było mi bardziej przykro jak ja napisałem do jej fundacji którą założyła jej ciocia o podpowiedź jak odbywa się przeszczep i czy jest to bolesne. Fundacja odpisała mi że jak Karolina będzie chciała mi odpowiedzieć na moje pytanie to się ze mną skontaktuje. Niestety ta wiadomość mnie zaskoczyła i odpowiedzi nigdy się nie doczekałem. Jestem po przeszczepie już 5 miesięcy czuję się dobrze i tak jak Karolina jeżdzę do Katowic co miesiąc nocuję nawet w tym samym pokoju co ona. Jestem zaskoczony tym że tyle się pisze o tych którzy zbierają na ten cel pieniądze. Znam też jednego Pana i też jest ze świecia jak ja co też o nim nikt nie pisał i też potrzebował szpiku. Ja miałem to szczęście że miałem dawcę rodzinnego. Pozdrawiam Karolinę oraz tą jej fundację.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ