Co robią Sviatlana Dzemidovich i Łukasz Lewandowski, gdy nie pracują z młodzieżą?

1
Łukasz Lewandowski z dzieckiem na rękach podczas jednej z wystaw rzeźby w Tleniu. Rozmawia z Oliwią Ledzińską, wychowanką z Otwartej Strefy w Grucznie, a dziś studentką wzornictwa na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu

To uznani plastycy, którzy mieszkają pod Świeciem. Łukasz Lewandowski na co dzień prowadzi Otwartą Strefę Twórczą w Grucznie. Pomaga rozwinąć się młodym artystom. Pomaga mu w tym żona, pochodząca z Białorusi, Sviatlana Dzemidovich. A co robią, gdy nie uczą? Przekonać można się w najbliższą sobotę

Wystawa prac artystycznego małżeństwa zatytułowana po prostu „Rysunek-Grafika” rozpocznie się wernisażem o godz. 17 w sobotę, 10 marca, w Izbie Regionalnej Ziemi Świeckiej przy ul. Kopernika w Świeciu.

A tak o twórcach dzieł, które za darmo będzie można podziwiać w sobotę wypowiadają się uznani krytycy i znawcy sztuki:

Zbigniew Jan Mańkowski

– Prace artystyczne pani Dzemidovich zasługują na uwagę i docenienie, ujawniają talent wart konstruktywnego pro-rozwojowego wsparcia i uznania. Po pierwsze, rzecz najogólniejsza – artystka dysponuje wyobraźnią godną miana twórcy (związaną z rzeczywistością ludzką, a jednak ją przekraczającą stosownym czynnikiem niezbędnej artyście abstrakcji), co się przekłada na wartości społeczne: będzie służyć tym, co stworzy środowisku i przede wszystkim ludziom, wśród których żyje. Zwłaszcza jest to ważne ze względu na potrzeby rozwoju naszego kraju – szczególnie w miejscach oddalonych od tzw. centrów i metropolii. A dokładnie jest tak w prezentowanym przypadku. Wypada się zgodzić z przekonaniem, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy – pozwala patrzeć na ludzki świat bez ograniczeń i z konieczną do życia swobodą – niezbędną do podejmowania decyzji i widzenia tego, co realnie istnieje.

Po drugie, w pracach artystki widać szczególne przywiązanie do widzenia ludzkiego świata, i to widzenia, co dziś coraz rzadsze, piękna połączonego: z opanowaniem warsztatu, z wyrazowym znawstwem rzemiosła artystycznego (swobodne dysponowanie tajnikami formy) i estetycznego (stosowna kultura w zakresie smaku artystycznego, decorum, rozumienie i wyrażanie doświadczenia estetycznego związanego z odnoszeniem się do ludzkiego świat doznań, przeżyć i wrażliwości) – zachwyca się Zbigniew Jan Mańkowski, adiunkt Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

- Reklama -

 

Czesław Tumielewicz

– Kilka lat temu poznałem na plenerze malarskim w Grucznie Łukasza Lewandowskiego, który zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Mieszkając bowiem z rodziną i rodzicami na wsi, ten artysta nie tylko nie jest odcięty od świata kultury ale odwrotnie, jest tam gwiazdą, która niesie wkoło kaganek kultury i sztuki – zaczyna swoje pochwały pod adresem Lewandowskiego prof. Czesław Tumielewicz, uznany grafik i malarz. – Łukasz Lewandowski oświeca i przybliża sztuki piękne bardzo wielu mieszkańcom tych rozległych terenów nad Wisłą, od Świecia po Bydgoszcz, a w szczególności dociera do mieszkającej tu młodzieży. W Gdańsku, wśród studentów raz po raz spotykam jego wychowanków. W jego domu miałem też przyjemność zapoznać się z jego pokaźnym dorobkiem twórczym. A były to głównie wielkiej urody i ekspresji linoryty i rysunki zdradzające dużą wrażliwość na piękno otaczającego nadwiślańskiego krajobrazu.

Zaproszenie na wernisaż wystawy twórczego małżeństwa

- Reklama -

Dodaj komentarz

avatar
  Otrzymuj powiadomienia w sprawie tego tematu  
najnowszy najstarszy najlepszy
Powiadom o
jjjjjjjjjjjj
Gość
jjjjjjjjjjjj

Swietłana Dziemidowicz – to się da po polsku zapisać.