Dawniej nikt nie chciał w Świeciu pociągów. Czy był to błąd, który na zawsze zatrzymał rozwój miasta?

1
Most w Kozłowie zachwyca swą urodę każdego. Nawet przybywające z kosmosu meteoryty

Kolej ominęła Świecie. Dziś w mieście nie ma w zasadzie śladów torów. Gdyby ponad 160 lat temu zdecydowano się prowadzić przez miasto tory dziś Świecie wielkością mogłoby równać się z Tczewem. Ten liczy sobie blisko 60 tys. mieszkańców, dwa razy więcej niż Świecie

W połowie XIX zdecydowano się połączyć koleją Berlin ze wschodnimi prowincjami państwa pruskiego. Pociągiem miała być możliwa podróż, ale też transport towarów z odległego Królewca. Patrząc na mapę wiadomo, że sprawa jest prosta. Linię trzeba wyznaczyć jak najkrócej, ale tak, żeby połączyła najważniejsze miasta.

Z Berlina przez Szczecin do Gdańska, Elbląga i do Królewca. Sprawa prosta, ale zbuntowali się gdańszczanie. Stali na stanowisku, że połączenie ich miasta z resztą cesarstwa koleją osłabi transport morski i rzeczny, z których czerpali największe profity.

Kolej trafiła do Bydgoszczy

Nikt z cesarskich urzędników protestem się nie przejmował. Zmieniono trasę. Postanowiono linię doprowadzić do Bydgoszczy. Stamtąd zamiast przez Chojnice poprowadzić przez Tczew, gdzie nad Wisłą zamierzano wybudować potężny na ówczesne czasy most kolejowy. A z Tczewa już trasa miała biec na Malbork i dalej do Królewca.

Już 25 lipca 1851 r. Wilhelm IV osobiście otwierał dworzec w Bydgoszczy, do którego można było dojechać z Berlina. W tym czasie odpuścili sobie gdańscy kupcy. Nie mieli już nic przeciwko dostarczaniu towarów do ich miasta także koleją. Zrozumieli, że dalej w świat i tak będą mogli puszczać je tylko drogą morską. W ten sposób szczęśliwym trafem kolej zawitała do Bydgoszczy.

Świecie miało być na szlaki

W Berlinie zdecydowano, że jedna odnoga linii z Tczewa pobiegnie do grodu nad Motławą. Przed Tczewem było jednak Świecie. Tu nie protestowali kupcy, ale rolnicy. Uważali, że przejeżdżające pociągi będą straszyć parą pasące się krowy. Te będą dawać mniej mleka, co w efekcie wielu gospodarzy może doprowadzić do bankructwa.

Postanowiono nie prowadzić torów przez samo Świecie, ale wybrano stworzenie swoistej obwodnicy małego wówczas miasteczka. Liczono, że prowadząc pociągi przez jeszcze mniejsze miejscowości protestów nie będzie. Nikt nie zastanawiał się wtedy nad dostępnością dworców dla pasażerów. Torami przede wszystkim zamierzano transportować towary, a nie mieszkańców cesarstwa. Wzrastająca mobilność ludzi to niezamierzony efekt rozwoju sieci kolejowych w całym świecie. W połowie XIX wieku nikt nie zdawał sobie z tego sprawy, ale rewolucja miała przyjść szybko.

Opór mieszkańców był wielki

Nikt nie zdawał sobie także sprawy, że prowadzenie kolei przez małe miejscowości także będzie budzić zażarty opór. Wręcz śmiertelnie przekonali się o tym robotnicy, którzy nad Wdą w Kozłowie stawiali most z czerwonej cegły. Pobliscy rolnicy w trakcie strajków obrzucali ich kamieniami, gdy ci pracowali na rusztowaniach. Kilka osób takie rozruchy przypłaciło życiem.

- Reklama -

Sprawy nie osłodził fakt, że w czasie prac znaleziono szczątki meteorytu, którego największą część nazwaną Schwetz na część Świecia można do dziś oglądać w Berlinie. Znalezisko upamiętnia także postawiony w Kozłowie pod mostem obelisk. Kawałek kamienia z kosmosu ważył niebagatelne ponad 20 kg.

Linię do Tczewa ukończono już w 1852 r. Dzięku temu mamy używane do dziś w powiecie świeckim przystanki osobowe. Jadąc od Bydgoszczy pociąg przejeżdża przez Parlin, Pruszcz, Terespol, Laskowice, Warlubie i Twardą Górę.

Już niedługo część druga historii kolei w powiecie świeckim.

Dodaj komentarz

avatar
  Otrzymuj powiadomienia w sprawie tego tematu  
najnowszy najstarszy najlepszy
Powiadom o
magda
Gość

Jadąc od Bydgoszczy pociąg przejeżdża przez Pruszcz, Parlin, Terespol Pomorski, Laskowice Pomorskie, Warlubie i Twardą Górę.