Grupa Towarowo Usługowa – wspólnie możemy więcej

0
Michał Wejner podczas pierwszego spotkania GTU (fot. Krzysztof Nowicki)

Pomysł stworzenia GTU, czyli Grupy Towarowo-Usługowej był w głowie Michała Wejnera właściwie od zawsze. Przełomowy moment nastąpił w ubiegłym roku, kiedy w Świeciu odbyły się pierwsze Targi Remontowo-Budowlane.

Udział w nich wzięły m.in. firmy Michała Wejnera: Lumifil oraz Lumifil Development. – Klienci, którzy odwiedzili nasze stoisko, zainteresowani naszymi produktami, pytali nas również o to, gdzie np. kupią piec c.o., czy dachówkę, więc polecaliśmy im inne firmy zajmujące się daną branżą i odwrotnie — mówi Wejner. – To właśnie te targi utwierdziły mnie w przekonaniu, że polecanie siebie nawzajem przynosi wymierne korzyści zarówno dla przedsiębiorców jak i dla klientów – dodaje.
Dzięki targom współpraca między firmami (Lumifil, Lumifil Development, Gresta, Monter Salon Łazienek Saturn) zawiązała się na stałe. Przedsiębiorstwa polecały się nawzajem, a klienci na tym zyskiwali. – Klienci, których odsyłałem do zaprzyjaźnionych firm, oprócz kompleksowości usług otrzymywali u nich rabaty – wyjaśnia Michał Wejner.
Po kilku miesiącach spotkań, rozmów, wspomniane firmy stworzyły zalążek Grupy Towarowo-Usługowej. Członkowie zauważyli, że dzięki przynależności do GTU ich obroty wzrosły. W związku z tym postanowili poszerzyć działalność na skalę miasta i wyszli z propozycją członkostwa do innych podmiotów. – W Świeciu powstaje coraz więcej sieciowych firm, które wypierają te mniejsze, lokalne. Dlatego bardzo zależy nam na wspieraniu lokalnej gospodarki. Przedsiębiorstwa, które działają na terenie naszego miasta płacą tutaj podatki, dają pracę mieszkańcom naszej okolicy. Musimy pamiętać, że każda wydana tutaj złotówka do nas wróci – tłumaczy Wejner. Pomysł rozszerzenia Grupy Towarowo Usługowej zyskał aprobatę władz miasta. Pierwsze spotkanie GTU odbyło się 19 grudnia w restauracji Stylowa w Świeciu. Wzięły w nim udział 32 lokalne firmy. Na spotkaniu pomysłodawcy GTU przestawili ideę działania Grupy tak skutecznie, że po pierwszym spotkaniu udział w GTU zadeklarowało blisko 90 proc. obecnych na nim firm.
Jak działa GTU? Każdy kto ma zarejestrowaną działalność na terenie powiatu świeckiego, niezależnie od branży i wielkości firmy może przyłączyć się do Grupy. Do tej pory udział zadeklarowały przedsiębiorstwa z branży: remontowo-budowlanej, finansowej, gastronomicznej, meblarskiej, fryzjerskiej i inne przedsiębiorstwa handlowo-usługowe. Czy do GTU mogą również należeć firmy z tej samej branży?  – Tak, człowiek ma mieć możliwość wyboru, na tym polega rynek – wyjaśnia Michał Wejner.
– Planujemy, żeby każda z firm, która należy do Grupy była oznaczona logo GTU, natomiast pracownicy mieli na ubraniach roboczych naszywkę ze znaczkiem. Na GTU nikt nie ma zarabiać. Zasady uczestnictwa będą takie jak wspólnie ustalimy na spotkaniach. Miesięczna składka będzie wynosiła od 50 zł do 200 zł w zależności od wielkości firmy. Środki te będą przekazywane m.in. na promocję marki, prowadzenie programu lojalnościowego – wyjaśnia pomysłodawca.
Klienci GTU otrzymają kartę lojalnościową, dzięki której za każdą wydaną złotówkę u członka Grupy zostanie naliczony punkt. Pomysłodawca myśli również o stworzeniu aplikacji, która będzie uprawniała kupujących do zniżek. Co więcej raz na kwartał wylosowane zostaną nagrody dla klientów.
Oprócz zwiększenia dochodów firm przez wzajemne polecanie, ideą GTU jest wspieranie wszelkiego rodzaju akcji charytatywnych oraz inicjatyw społecznych i sportowych. W ubiegłą niedzielę członkowie Grupy na WOŚP przekazali czek w wysokości 7150 zł. Pomaganie łączy. Pomysłodawca GTU porównuje klientów do kibiców reprezentacji Polski: – Na mecz przychodzą różni ludzie: prawnicy, fryzjerzy, lekarze, nauczyciele itd., ale kiedy Polacy wychodzą na boisko nie ma podziałów, wszystkich łączy to, że stają się kibicami naszego kraju. Tak samo klienci GTU stają się takimi kibicami. Wspólnie pomagamy, gramy do jednej bramki.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Otrzymuj powiadomienia w sprawie tego tematu  
Powiadom o