Tort Sylwii Baumgart to nawet kilkanaście godzin pracy. Piszemy jak zostawiła pracę za biurkiem i zaczęła utrzymywać się z pasji

0

Sylwia Baumgart pochodzi ze Świecia. Z wykształcenia jest zootechnikiem. Jej przygoda z branżą cukierniczą zaczęła się sześć lat temu

To wtedy bratanica pani Sylwii poprosiła ją o wykonanie tortu. Zamówienie było specjalnie, bo dziewczynka poprosiła o tort z księżniczką. – To było moje pierwsze zetknięcie z tym światem. Zawsze lubiłam piec i wolałam to dużo bardziej od gotowania. Torty też piekłam, ale nigdy wcześniej nie dekorowałam ich w ten sposób – opowiada. – Pracowałam wówczas na etacie, większość dnia spędzałam przed komputerem i przez dwa tygodnie szukałam inspiracji – dodaje. Tort udało się zrobić.

Potem były urodziny brata. – Zrobiłam kolejny tort. Spodobało mi się to i zaczęłam wchodzić w ten temat coraz głębiej – mówi. – Dla mnie bardzo dużą rolę odgrywa nie tylko dekoracja, ale również smak. Wypieki robię bez półproduktów, polepszaczy i utrwalaczy. Wszystkie produkty kupuję sama – dodaje.

O jej tortach robiło sie coraz głośniej

Na kolejnych urodzinach w rodzinie było wiadomo, kto będzie odpowiadał za wykonanie tortu. Choć pani Sylwia jest tortowym samoukiem, to brała udział również w szkoleniach z zagranicznymi cukiernikami. – Jeżeli jest dobry początek, to można się w dobrym kierunku rozwijać, a na takich szkoleniach sporo można się dowiedzieć – tłumaczy.

- Reklama -

Z czasem o talencie pani Sylwii zrobiło się głośno. Pomógł tzw. marketing szeptany a także kilka zwycięstw w konkursach branżowych. – Robiłam torty dla rodziny i znajomych. Byli tam goście, którzy widzieli moje prace i zaczęłam dostawać pytania na zamówienia od ludzi, których nie znałam. Wtedy stwierdziłam, że nadszedł moment, by się przebranżowić – mówi.

Powstała pracownia

W listopadzie ubiegłego roku, w jednym z pomieszczeń domu przy ul. gen. Maczka powstała pracownia Tortowe Czary. To w niej powstają cuda przygotowane przez Sylwię Baumgart. Zamówienia można składać na torty urodzinowe, imieninowe, komunijne, weselne i każdą inną okazję. Można przyjść z własnym pomysłem na dekorację lub obejrzeć album z pracami już wykonanymi. – Bardzo lubię robić nowe torty. Często mam tak, że ludzie dają mi wolną rękę i wtedy sama coś tworzę, a tort jest wyjątkowy i niepowtarzalny – mówi. Do tej pory jej największym wyzwaniem był tort na 300 osób.

Oprócz tortów pani Sylwia wykonuje również candy bary, czyli słodkie stoły. To elegancko zastawione stoły, wypełnione słodkościami, którym przewodzi dany motyw – np. kolor.
Ci, którzy chcieliby posmakować smakołyków pani Sylwii powinni zdecydować się na to jak najszybciej, zwłaszcza w przypadku tortów weselnych i komunijnych, na które jest największy popyt. – Im szybciej zostanie złożone zamówienie tym pewniejsze, że dany termin będzie jeszcze dostępny. Jestem sama, nie mam pracowników, więc mogę przyjąć tylko ograniczoną ilość zamówień na dany termin – mówi.

- Reklama -

Jeden tort to nawet kilkanaście godzin pracy

Przygotowanie tortu zajmuje od kilku do kilkunastu godzin. Koszt tortu jest zależny od stopnia trudności wykonania, wielkości i smaku. Średnia cena to ok. 9-11 zł od porcji.
– Najtrudniejsze w tej branży jest zobowiązanie wobec klienta. Ja nie mogę zachorować, złamać ręki czy nogi, bo nie zostawię klienta bez tortu. I czas – to, że czasami nie jestem w stanie przewidzieć ile zajmie mi wykonanie danej dekoracji. Zdarza się, że się nie kładę z piątku na sobotę lub z soboty na niedzielę. Natomiast największym plusem tej pracy jest zadowolenie klienta, wyraz twarzy dzieci, gdy odbierają torty i uśmiechają się do lodówki. To jest coś niezastąpionego – mówi.

Dodaj komentarz

avatar
  Otrzymuj powiadomienia w sprawie tego tematu  
Powiadom o